Kategoria: Jastrząb lata

Marek Jastrząb: Młócenie słomy

04.05.2025 Słyszę, że trzeba, byśmy powtórnie wkroczyli na ścieżkę pracy organicznej. Że bez edukacyjnych placówek nie będzie Polski. Są to jednak odgłosy wołania na puszczy: odosobnione i prawie niesłyszalne. Lecz należy wiedzieć, że choćby nie wiem jak były słuszne i wytarte od powtarzania w kółko, to przecież jeśli nie trafią na podatny …

Marek Jastrząb: Pierwszy przed Bogiem

28.04.2025 Po długiej i wulgarnej walce, rozpoczął taniec godowy z amerykańskim narodem; został jego prezydentem, niepodzielnym władcą, kaskaderem chybionych pomysłów na rządzenie krajem. Krzepki dziadzio z kułakiem wycelowanym w tłum, gość wykrzykujący androny do czerwonych czapek, przez cztery lata prezydenckiego pauzowania międlił w sobie …

Marek Jastrząb: Wczorajszy człowiek

25.04.2025 Niekiedy oglądam stare westerny. Wiatr hula po prerii, na horyzoncie drewniana chałupa, a w jej środku pompa, by tamtejsza podbijaczka Zachodu nie wychodziła w pluchę, gorąc czy zamróz i nie mordowała się przynoszeniem ciężkich wiader wody ze studni (u nas, nad Odrą i Nysą, do niedawna były w użyciu koromysła). …

Marek Jastrząb: Polowanie na władzę

22.04.2025 Biedronki, spieprzajcie do Ikei! Taka była wymowa niedawno widzianej reklamy. Brzydkiej, negatywnej, stygmatyzującej, a w kostropatych czasach PRL – zakazanej przez co lepsze podręczniki nawoływania do kupowania. W czasach demokratycznych po naszemu, to normalka; pokazywanie, że jest się bardziej ok. od sąsiada, jest oczywiste i cieszy …

Marek Jastrząb: Nie każdemu można grać na nosie

18.04.2025 Grenlandię, Panamę, te państwa jak najbardziej może wziąć na krzyk; bez trudu i z pocałowaniem go w tyłek oddadzą mu, co zechce. Z Rosją już gorzej i jak dotychczas wychodzi na to, że to on włazi Putinowi w przesłodką dupkę. A już fatalnie porobiło się z Chinami. Amerykański olbrzym nałożył gigantyczne …

Marek Jastrząb: Pytania niepoważne

15.04.2025 Jest ich więcej i plączą się we mnie od najdawniejszego dawna. Właściwie od chwil pierwszego zatrudnienia w Dzienniku Wieczornym, redakcji bydgoskiej popołudniówki. Były to czasy ustrojowo podłe; okres wszechwładnego panowania Obywatela Bumagi. A dla mnie charakteryzujące się walką z papierologią i odważnym podejmowaniem …

Marek Jastrząb: Oblęgorek

12.04.2025 Kiedy słyszę: nie zastanawiam się, jak będzie mi się żyło za dziesięć, piętnaście lat, to prócz szewskiej pasji, ogarnia mnie zniechęcenie na myśl o przyszłości człeczego rodzaju; istota myśląca, która nie przejmuje się tym, co ją czeka, która nie przewiduje, że może się jej pogorszyć stan zdrowia, …

Marek Jastrząb: Ten sakramencki pan Weto

10.04.2025 Prawda to niesłychana: im więcej nieistotnych informacji, tym większy chaos. A im większe percepcyjne zamieszanie, tym bezsensowniejsze jego wyjaśnienia. Z głupia frant określane racjonalnymi, stosowane przez osoby moralnie wyświechtane, spełniają rolę niepodważalnego dowodu założonych tez. Umacniają w przekonaniu, że dowody te są słuszne. Aczkolwiek …