17.01.2020 Polityczne mordobicie rodaków przeniosło się na europejskie salony. To oddaje styl naszego narodu: bij-zabij, byle moje było na wierzchu. Nowością ostatnich wydarzeń jest głęboko osadzona na twarzach naszych europosłanek nie radość, nie uroda, lecz wściekłość, nie chrześcijańskie umiłowanie bliźniego, lecz nienawiść do rodaka z innego …