Kategoria: Felietony

Jerzy Klechta: PRECZ Z GRYZIPIÓRKAMI I ARTYSTAMI

2016-11-03. Dlaczego dzisiaj inteligencja została wyrzucona na bruk? Dlatego, że przeważa inna hierarchia „wartości”.  W więc na śmietnik z nią. Na śmietnik z  koncepcjami etycznymi Conrada, Abramowskiego,  Kotarbińskiego. Ossowskiej. Na śmietnik z ideałami profesora Bartoszewskiego, księdza Tischnera, Giedroycia i Mazowieckiego. Etos służby społecznej, który przez lata wypracowywała …

Jerzy Klechta: STAROŚĆ NIE RADOŚĆ

2016-11-02. Dziś Zaduszki — Dzień Zaduszny. W kilku miastach z Krakowem i Katowicami na czele  koncerty-Zaduszki Jazzowe. To wieloletnia tradycja. Ledwo wróciłem do Warszawy, a chciałoby się teraz tam pojechać. Cmentarze to przede wszystkim „mieszkania” ludzi starych. W ” Tygodniku Powszechnym” aktor Jerzy Stuhr …

WaszeR Londyński: P-rezydent A.D. 2016 będzie się zastanawiał – no nie…

2016-10-31. Nad podpisaniem. Kiedy ustawy o samorządzie i szkolnictwie przyjdą do niego. Bez należytych konsultacji ze środowiskami. Najpierw zaciekawiony poszedł na dywanik wszystkowiedzącego agenta od wywiadu i wojskowości z błahym zapytankiem o francuski południowy wiatr, a podbudowany pokrętnym pewnie bełkotem (albo może i obsztorcowany) nabrał haust powietrza w płuca …

WaszeR Londyński: Jak Konstanty radził był. Sobie

2016-10-30. Tak, tak. Onże z tych szlachetnie historycznych i teraźniejszo najwłaściwszych. Jak dziejowy pomost. Szefuje Ministerstwu Zdrowia. Z siedzibą, jak przystało urodzeniu szefa, w pałacu. Wart Pac tego pałaca. No nie, nie organizuje balów — wiadomo, że urzęduje, czyli teoretycznie: planuje, kieruje …

Przemysław Wiszniewski: Bardzo lubię, jak pan tak mlaska…

016-10-29. – Panie prezesie, lepię te pierogi i lepię, a pan nie zjada. – Lep, powiatowa, każdy robi to, co najlepiej potrafi. Lep i nie drukuj! – Ale pomyślałam sobie, że zagniotłam za dużo ciasta i mi zostało. – Nie zawracaj mi głowy ciastem! Schowaj do lodówki, albo pokrój na kluski do rosołu. …

Nad jeziorem Ontario

2016-10-25. Na licytację jechaliśmy bez pośpiechu, doliną rzeki Hudson, prowadził Mirek. Przydrożna tablica wzywała: “Uwolnij swoją zmysłowość”. Może to pod wpływem tego sloganu Halina, z tylnego siedzenia, zaczęła o Bohdanie: “Nie o to mi chodziło, że gonił króliczka, wy wszyscy gonicie. Ale jak dla mnie, to nałapał tych …

WaszeR Londynski: Czyżby deficyt jaj, panowie?

2016-10-23. Ano właśnie. Istotę problemu uświadomił mi tak naprawdę dopiero niedawny czarny protest niosek, ratujący honor ogółu, a i tak potrzebowałem kilku dni i paru kopniaków, by dotarło gdzie trzeba. O facetach więc dziś rzecz bez pardonu Przede wszystkim typowo męskie służby mundurowe. Chociaż za mundurem …