Jerzy Dzięciołowski: Wszystko się popieprzyło
Wykonuję codziennie 20–30 telefonów do znajomych i mniej znajomych dla podtrzymania egzystencji wydawnictwa. I ta liczba rozmów mi wystarcza. Panie z Netii, banków, sprzedawcy komórek (częściej panowie) chcą mi dać więcej. Najlepiej między godz. 17.00 a 19.00 w domu. Najpierw chcą wiedzieć, czy ja to ja. Bo takie mają …
