Tag: Jan Różdżyński

Jan Różdżyński: Zapobiegliwi bogacze

2013-10-21. Niedawno w pewnym londyńskim nocnym klubie dwaj bogaci Rosjanie założyli się, kto więcej wyda w barze. Przy gorącym aplauzie wszystkich obecnych, którzy skwapliwie „pomagali” im w konsumpcji najdroższych alkoholi i przekąsek, po trzech godzinach tych zmagań uiścili rachunki na łączną sumę… 130 …

Jan Różdżyński: Abchazja czyli tęsknota

2013-06-05. Książka Wojciecha Góreckiego, wieńcząca kaukaski tryptyk Ta książka to przykład dobrego reporterskiego rzemiosła. Wyjaśnia nawet najbardziej zagmatwaną współczesność sięgając do przeszłości oraz opowiada, co i dlaczego stało się z tym kawałkiem ziemi, o którym świat nie wie prawie nic. Mowa o „Abchazji” Wojciecha Góreckiego, wydanej …

Jan Różdżyński: Toast Zootechnika. Z cyklu „Moja Rosja“

2013-01-28. Lecieliśmy zobaczyć wojnę. Tę, nazwaną później: „pierwszą czeczeńską”. Było nas trzech: Wadim z rosyjskiej redakcji BBC oraz Andrzej i ja – korespondenci polskich gazet. Ze specjalnymi, kremlowskimi przepustkami, w solidnych butach, z plecakami ze sprzętem, prowiantem i ze starannie owiniętymi w zapasowe ciuchy paroma butelkami …

Jan Różdżyński: Ruski standard

2012-12-06. Ten tekst to moja glossa do dwóch znakomitych artykułów Sławka Popowskiego i Ernesta Skalskiego o rosyjskiej wódce. Chciałoby się powiedzieć: „i ja tam byłem, miód i wino – no, powiedzmy nie tylko – piłem…“  A nawet dotarłem do Uglicza, gdzie miał powstać jedyny chyba …

Jan Różdżyński: Spowiedź fotografa

2012-05-06. – Nie, od dawna nie robię zdjęć. Bo co mam dzisiaj fotografować? Bezsensowną wojnę w Czeczenii? Albo oligarchów? Nie chcę. Poza tym jestem już stary… Ale opowiem panu o czymś, co na pewno zainteresuje polskiego korespondenta: fotografowałem tak zwane wyzwalanie zachodnich ziem Białorusi i Ukrainy. Opowiem, bo teraz już …
Jan Różdżyński: Relikwia

Jan Różdżyński: Relikwia

15.03.2012. Moja Rosja. Niedawno, jesienią 2011 roku w pobliżu Kotłasu, w obwodzie archangielskim, odsłonięty został niezwykły pomnik niezwykłego człowieka: Eugeniusza Bodo. O ostatnich miesiącach jego życia opowiedział mi kilka lat wcześniej więzienny przyjaciel polskiego aktora, do którego trafiłem w Moskwie z zupełnie innego …

Jan Różdżyński: Dasza

Od trzech lat jej nie ma. Nie dzwoni z najnowszymi moskiewskimi wiadomościami, nie pyta, co u nas. Pogodziliśmy się już z myślą, że ani w Warszawie, ani w Moskwie, się z nią nie spotkamy. I nie porozmawiamy o polityce, o tym, co łączy i co dzieli Polaków i Rosjan. Ani nie pogadamy o życiu i nie wybierzemy się do knajpki na Arbacie …

Jan Różdżyński: Linza

 Moja Rosja – Ona naprawdę jest „tą, która wie”*. Zresztą sam zobaczysz… W razie czego będę tłumaczył, bo nie zna rosyjskiego  – Walery, urzędnik administracji Rejonu Nanajskiego w Kraju Chabarowskim, jest uprzejmy ale pełen niepewności. Bo po raz pierwszy pojawił się tu korespondent zagraniczny. …