Tag: Marek Jastrząb

Marek Jastrząb: Słowo na niedzielę

06.07.2019 Z omszałej pamięci wyłaniają się fragmenty śpiewanych przemyśleń. Krótkich, celnych i spuentowanych po mistrzowsku. Pierwsza z brzegu piosenka, RÓBMY SWOJE, druga, BALLADA O DZIKIM ZACHODZIE – wyznaczają szlak moich wędrówek przez czas. * Staram się nie oglądać wiadomości z TVP, a to ze względu na podskakujące ciśnienie. …

Marek Jastrząb: Polityczna dulszczyzna

03.07.2019 Różnimy się między sobą i to, co jednemu z nas wydaje się ważne, dla drugiego jest nieistotne. A to oznacza, że mamy odmienne oczekiwania: przyświecają nam inne pragnienia i ambicje. Pośród tych sprzecznych żądań wobec siebie, łączy nas MARZENIE O NORMALNYM ŻYCIU. …

Marek Jastrząb: Moje „tu i teraz”

29.06.2019 Pod względem geograficznym rozeznaję się dobrze. Natomiast pod względem umiejscowienia siebie w czasie, kłopotów mam sporo. Zwłaszcza z określeniem epoki trudności mam niewyobrażalne. Więc towarzyszy mi bezustanny zamęt w skołowanej głowinie. Niby orientuję się, że mamy XXI wiek, wiek bicia piany i uprawiania …

Marek Jastrząb: Wszystko przed nami

25.06.2019 Od czterech lat trwa kombinowanie jak  wyeliminować PiS z politycznych rozgrywek.  Myślę, że to jest możliwe, ale dajmy mu szansę na dokończenie rozgrzebanej roboty! Wszak nie pokazał wszystkich swoich możliwości! Nie każdą dziedzinę życia zdążył wykończyć! Jeszcze są miejsca wolne od nonsensów i nie do końca rozwalone.  Jeszcze …

Marek Jastrząb: Ekowrzask

22.06.2019 Niedługo będziemy musieli czekać na upragniony sukces: wkrótce, wysiłkiem wielu układów trawiennych, nasze ukochane Mazury zmienią się w największe szambo w Europie. Tereny leśne, obfite w zwierzynę, świeże powietrze i ciszę, zostaną wygumkowane z istnienia. Nad jeziorami pojawią się …

Marek Jastrząb: Karnawał niemocy

18.06.2019 Czego u was nie dotknąć, tego nie ma, stwierdził w Mistrzu i Małgorzacie Szatan; odwiedzając Moskwę, posłużył się ironią i przypadkiem trafił w sedno. Gdyby ten pocieszny maszkaron pojawił się u nas, w krainie nienawiści do wszystkiego, co się rusza, byłby uradowany. Nawet pytać by nie musiał. Starczyłoby …

MarekJastrząb: Pozdrowienia z lodówki

Wieczór autorski 13.06.2019 Pozwólcie moi mili, że kolejne sprawozdanie z nieszczęścia zacznę od słów niecenzuralnych. Ale też pozwólcie, że wypowiem je po cichu. Zrezygnuję z głośnego przeklinania, bo jako człek ze wszech miar taktowny i w zasadzie obryty w dobrym wychowaniu, potrafię zamknąć dziób we właściwym momencie. Po niniejszym …

Marek Jastrząb: Babcia Krypcia

10.06.2019 Mieszkała w pobliżu setnego supermarketu  tej dzielnicy. Była to dzielnica zagracona budynkami do wyburzenia w tempie natychmiastowym. Tam i sam, w szczelinach pomiędzy jednorodzinnymi kartonami, walały się przygnębione ogródki działkowe. Babcia, jak to zabytek klasy unikalnej, żyła sobie po cichutku, bezszmerowo, nikomu nie wchodząc …