Stefan Bratkowski: Ewangelia według Smilesa. Jak sobie radzili – i poradzili inni

kapitalizmKto budził brytyjskich robotników

To nie marksizm obudził robotników. Budził ich z początkiem XIX wieku, i to przez trzydzieści parę lat – William Cobbett, zapomniany angielski geniusz polityczny. Trevelyan w tym tłustym byłym bokserze, zawadiace w ringu i poza ringiem, człowieku staroświeckim, uznał „genialnego dziennikarza swych czasów”. Political Register Cobbetta, najpierw tygodnik, potem dziennik, odczytywano niepiśmiennym „pod płotem i w warsztacie”, gazeta była tania, bez „wiadomości”, news, obciążonych wówczas opłatami stemplowymi. Publikowała tylko artykuły i felietony. Cobbett warstwom wyższym odkrywał nędzę warstw niższych, robotników uczył dyskusji i organizacji. Także – co w Anglii istotne – poczucia humoru.

Ruch robotniczy stopniowo rozrósł się w potęgę polityczną i już po śmierci Cobbeta (w 1835 r.) zasłynął „Kartą praw ludu”, People’s Charter, żądającą równych praw. „Czartyści” zebrali pod nią do roku 1838 blisko dwa miliony podpisów! Nigdy się nie udało takie przedsięwzięcie późniejszym zwolennikom marksizmu. Ale też marksizm nie był ruchem robotniczym. Marks unikał robotników, nigdy nie był u żadnego z nich w domu.

Pojęcie „socjalizmu” nie wzięło się z żadnego programu politycznego, ani z „socjalizmu naukowego” Marksa i Engelsa. Słowo „socjalizm” poszło – od question sociale, angielskiej social question, „kwestii socjalnej”, czyli społecznej. Żadnych „socjalistów utopijnych”,  wbrew encyklopediom, nie było, wymyślił ich dopiero marksizm. Utopistami okazali się Marks i Engels.

Święty Smiles

Ludowy pisarz angielski, dziś całkiem zapomniany, były lekarz-społecznik, Samuel Smiles, napisał książkę, wznawianą rok po roku przez całą drugą połowę stulecia – Self-help (1859), dosłownie – „Samo-pomoc”, co byłoby sensowne tłumaczyć – „Pomóż sobie sam”. Zmieniła ta książka nie tylko Anglię, ale i Amerykę. Opowiadała o tych, którzy osiągnęli wielkość, sławę bądź fortunę własnym wysiłkiem, inteligencją i obrotnością, bądź potrafili zrobić coś mądrego i pożytecznego razem z innymi. Ta książka, popularne biografie, oraz inne podobne, „Charakter”, „Oszczędność (Przezorność)”, „Obowiązek”, wychowały całe generacje angielskich robotników, z ambicjami, fantazją i wiarą w siebie. W ostatnim ćwierćwieczu XIX stulecia dziesięć tysięcy rocznie takich Anglików przychodziło na zajęcia university extension, „uniwersytetu rozszerzonego”, „uniwersytetu dla wszystkich”, prowadzonego przez brytyjskich uczonych! Smiles dożył 92 lat i oglądał sukcesy swoich idei.

Print Friendly, PDF & Email

9 komentarzy

  1. slawek 2015-06-27
  2. narciarz2 2015-06-27
    • andrzej Pokonos 2015-06-27
  3. A.P. 2015-06-27
  4. W. Bujak 2015-06-27
  5. Aleksy 2015-06-28
    • UP72156 2015-07-01
  6. Marian Marzyński 2015-06-30
  7. Marian Marzyński 2015-06-30
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com