PIRS: Ukraina nasza sąsiadka

* * *

Wiadomości z Ukrainy przytłaczają nadmiarem i sprzecznością relacji. Trudno się rozeznać w tamtejszych układach politycznych, przebiegu wojny na wschodzie, komentarzach i przewidywaniach polityków. Mnie ciągle dziwi, dlaczego wszyscy twierdzą, że Ukraina jest taka ważna dla Rosji i bez Ukrainy Rosja nie będzie prawdziwym mocarstwem. Ukraina nie ma jakichś wyjątkowych bogactw naturalnych, Rosja ma niezmierzone tereny i bogactwa. Jedynym wyjaśnieniem agresji ze strony Rosji wydaje się obawa Putina, że zmiana stosunków na Ukrainie może się stać impulsem do zmiany stosunków w Rosji – tak przecież podobnych, że ludzie tam zaczną domagać się rozliczenia rozgrabionych bogactw i stylu rządzenia.

Zwiedzając muzea w Stanach Zjednoczonych miałem problem nadmiaru. Jak obejrzeć obrazy znamienitych malarzy, kiedy twórczość samego Rembrandta zajmuje dwie wielkie sale? Po pewnym czasie nadmiar wrażeń stępia wrażliwość. Przyjąłem wtedy taką metodę: wchodziłem do kolejnej sali, stawałem na środku i powoli obracałem się dookoła, a jeśli jakiś obraz zwrócił moją uwagę to w tej sali oglądałem tylko ten obraz i przechodziłem dalej.

Może więc jedna tylko wiadomość z Ukrainy. Znajoma Ukrainka, która przebywa w Polsce, odwiedziła kilka miesięcy temu rodzinę, bo zachorował jej ojciec. Ojca trzeba było skierować do szpitala, zresztą państwowego. Wszystko, czego pacjent potrzebuje, łącznie z watą i wodą utlenioną no i lekarstwami, rodzina musi sama zakupić i dostarczyć. Płaciła także za prześwietlenia i inne standardowe badania. Trzeba było wysłać krew i inne próbki do laboratorium. Oczywiście rodzina musiała zapłacić za benzynę (dowóz próbek samochodem szpitala), za badania. Jeśli chcesz, żeby pacjenta obejrzał lekarz, musisz mu zapłacić.

Znajoma, która odwiedza rodzinę co kilka lat, stwierdziła: kiedyś było źle, ale od czasów Janukowycza zrobiło się znacznie gorzej.

Komu należy dać w łapę żeby skończyć z korupcją na Ukrainie?

* * *

Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, Lech Wałęsa miał pomysł, żeby po cichu kupić od Ukrainy kilka rakiet z głowicami atomowymi. Doradcy wybili mu z głowy ten pomysł. Ukraina przekazała Rosji swoją broń atomową i za to otrzymała od Rosji i USA gwarancje nienaruszalności swego terytorium. Co są warte te gwarancje pokazała niedawna aneksja Krymu.

Czasem dobrze jest być nieobliczalnym krajem posiadającym broń atomową. Spójrzmy na Koreę Północną – wszyscy się z nią liczą, boją się ją sprowokować, a względy humanitarne sprawiają, że kraj ten stale otrzymuje pomoc żywnościową.

Agresja Rosji wobec Ukrainy wskazuje, że spokojne czasy już się skończyły. Kraje Zachodu starają się nie prowokować Putina, w nadziei, że będzie chciał się wycofać tak, aby nie stracić twarzy. Nic na to nie wskazuje. Raczej należy się spodziewać sytuacji jak w „Biesach” Dostojewskiego. Pojawią się ośrodki niepokoju, zaognią się stare konflikty i pojawią się nowe, zarówno w krajach Unii, jak i między nimi. Zmieni się – już się zmieniła – atmosfera na sprzyjającą podejrzliwości, ograniczaniu wolności obywatelskich, egoizmowi.

Stanisław Lem przewidywał, że w przyszłych konfliktach trudno będzie ustalić sprawców, bo wiele zdarzeń będzie wyglądać na wywołane przyczynami naturalnymi.

W Rosji propaganda się nasili, a władza przydusi wszelką opozycję. Rosjanie popierają Putina i dumni są z pokazu siły ich kraju.

Polska wspiera Ukrainę w jej dążeniu do suwerenności, bo chciałaby, aby Ukraina była buforem między nią a Rosją.

Warto pamiętać, że dla krajów Zachodu takim buforem jest Polska i inne kraje środkowej Europy. Kiedy politycy i publicyści Zachodu zastanawiają się nad ustępstwami, na które mogłaby pójść Ukraina w zamian za uspokojenie sytuacji (Krym już praktycznie stracony. Może pewna forma niezależności dla Wschodniej Ukrainy, finlandyzacja itp.), myślę o tym, na jakie ustępstwa mogliby oni namawiać kraje, które teraz są dla nich buforem.

Print Friendly, PDF & Email

3 komentarze

  1. marek 2019-10-28
    • PIRS 2019-10-28
  2. Tadeusz Kwiatkowski 2019-10-28
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com