2016-01-13
W miniony poniedziałek 15-letni muzułmanin w Marsylii nieopodal francusko-hebrajskiej szkoły zaatakował nauczyciela Żyda maczetą i lekko go poranił. Ujęty przez policję młodociany agresor stwierdził, iż działał w imię Allaha i Państwa Islamskiego. Jest to typowy przypadek młodego człowieka , który „uległ” ideologii dżihadu szerzonej metodą internetu…Nie jest to pierwsze tego rodzaju wydarzenie w Marsylii. Tak więc wczoraj przewodniczący żydowskiej, liczącej 70 tysięcy osób wspólnoty żydowskiej tego miasta zachęcał miejscowych Żydów do nie noszenia jarmułek… Ale wielki rabin Francji zajął z kolei (podobnie jak szereg żydowskich osobistości) inne stanowisko. Dał jasno do zrozumienia, że nie należy dać się zastraszać, iż trzeba nadal nosić kipę czyli jarmułkę. Wezwał on ponoć następnie wszystkich, którzy 20 stycznia mają zamiar pójść na wielki piłkarski mecz, jaki ma mieć miejsce w Marsylii, udali się tam w jarmułkach. Już wiadomo, że także i pewna liczba nie-Żydów ma zamiar dać tam w ten sposób wyraz swej solidarności z Żydami.
Jednym słowem, związane z dżihadem napięcia potęgują się tu. Ale, jak już pisałem, niepokój winna budzić myśl, że prędzej czy później podjąć groźne terrorystyczne działania mogą dużej klasy, np. odpowiednio wykształceni w Syrii specjaliści, czy też po prostu pewni wysoko wykształceni jeśli to tak można określić – technicznie, tutejsi zwolennicy Daech-u.
Ogólnie biorąc, trzeba jasno zdać sobie sprawę z tego, iż terroryzm to współczesna forma wojny i że sprawę trzeba bardzo na serio przemyśleć i przeanalizować, przygotować się na najgorsze. Jednak, jak już w latach 1939-1945 mądrzy ludzie mawiali: „generałowie są z reguły o jedną wojnę spóźnieni”…
