2016-01-20
Pozwolę sobie jeszcze raz powrócić do środowego spotkania w Radio Cafe, zaznaczyć obecność tam pewnej liczby dawno niewidzianych a cenionych przeze mnie osób, w tym np. Teresy z Potulickich Łatyńskiej – wdowy po Marku Łatyńskim, dyrektorze Rozgłośni Polskiej RWE, z którym mi tak dobrze się współpracowało (wszystkim interesującym się historią Rozgłośni polecam jego, moim zdaniem rewelacyjną, książkę pt. „Ogród Angielski 1”, wydaną przez Wydawnictwo UMCS w Lublinie).
Także w tę środę, spotkałem po latach dr. hab. Krzysztofa Rutkowskiego – człowieka wielkiej inteligencji i przed laty współpracownika a później pracownika naszego paryskiego biura RWE.
Radością było też dla mnie widzieć na tym spotkaniu Leszka Pertha, a poza tym: Jolantę Hajdasz, Stanisława Deję, Krzysztofa Klimiuka i Wojciecha Stockingera.
Spotkałem również Edwarda Sobczaka – jakże zasłużonego gdy chodzi o umacnianie przyjaźni polsko – francuskiej. Była też tam inna osoba, też na tym samym polu wielce zasłużona, animatorka życia kulturalnego na Żoliborzu, autorka wielu książek Aldona Gawecka. Sprawiła mi ona niesamowitą radość dając mi zbiór swych świetnych opowiadań pt.: „Przywołując wspomnienia”. Od dwóch dni z najwyższą przyjemnością i chwilami ze wzruszeniem czytam tę książkę. Sporo miejsca w niej zajmują reminiscencje z pobytów autorki w Paryżu. Ciekawie i czasem w sposób wzruszający pisze ona o niektórych polskich Paryżanach, miedzy innymi o dziennikarce sekcji polskiej Radio France śp. Gniewie Wołosiewicz. Tak, „Przywołując wspomnienia”, to naprawdę pisana od serca bardzo godna uwagi praca.
Z kolei odnotuję, że już zacząłem czytać, jakże gdy chodzi o mą wizję potęgujących się zagrożeń, książkę pod tytułem „Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy”. Ten bardzo realistyczny tekst pióra Marka Orzechowskiego podarowała mi wysoce inteligentna Maja Mroszczak, która dobrze zna autora.
