Dzienniki Morawskiego (19)63 min czytania

()

2015-03-31

Niedzielna II tura francuskich wyborów kantonalnych przyniosła znaczne zwycięstwo prawicowo-centrowej partii UDF i tym samym jej (od niedawna) przewodniczącemu, byłemu prezydentowi Nicolasowi Sarkozy’emu… Tym samym zapewne osłabła pozycja jego rywali w sferach kierowniczych UDF, osobistości zabiegających podobnie jak Sarkozy, by we właściwym momencie stać się kandydatem UDF w nadchodzących (rok 2017) wyborach prezydenckich!!

Nicolas Sarkozy de Nagy-Bocsa jest – jak stale podkreślam, ponieważ Polak i Węgier to dwa bratanki – potomkiem szlacheckiego rodu węgierskiego, mającego przed komunistyczną „reformą rolną” majątek ziemski około 90 km od Budapesztu. Matka Nicolasa wywodzi się z osiadłych we Francji greckich Żydów. Sarkozy niewątpliwie jest wiernym przyjacielem Polski i Polonii francuskiej.

Te wybory przyniosły też bolesną porażkę będącej tu przy władzy partii socjalistycznej. Taki zły wynik tej partii, która „straciła pozycję kierowniczą ” w wielu departamentach, rzecz jasna zaostrza jeszcze wewnątrzpartyjne spory i krytyki godzące w pierwszym rzędzie w politykę ekonomiczną prezydenta Francois Hollande’a i premiera Manuela Vallsa. Jest chyba oczywiste, że u podstaw owej klęski wyborczej socjalistów leży właśnie zła sytuacja gospodarcza, wyrażająca się ogromem bezrobocia!!! Choć, jak twierdzi robiący na mnie wrażenie człowieka energicznego i sprawnego premier Valls, już idzie ku poprawie, to jednak społeczeństwo tego jeszcze zupełnie nie dostrzega!!!

Wybory te niewątpliwie wykazały również, że zaraz po prawicowo-centrowym UDF-ie drugą wielka francuską partią polityczną jest Front Narodowy. Tak więc potwierdza się, że Marina Le Pen wprowadziła Front na szerokie wody, przemieniła z dość marginesowej grupy w jedno z największych stronnictw Francji. Jednak Front nie zdołał zdobyć władzy w żadnym z departamentów!!! (jak wynika z obecnych doniesień prasowych, UDF zapewnił sobie większość w radach 66 departamentów, zaś lewica – w 33). Problemem Frontu jest to, że choć w wielu departamentach najwidoczniej ma on dość wysoki procent zwolenników, to jednak nie może znaleźć sojuszników, jest odizolowany i nie był w stanie w drugiej turze zmobilizować po swej stronie decydującej liczby wyborców…

Nie dotarły jeszcze do mnie badania politologów dotyczące tego problemu! Mogę więc tylko odnotować me własne obserwacje. Otóż sporo spośród mych rozmówców przyciąga do Frontu Narodowego nadzieja, że wprowadziłby on „mocne państwo”, zdolne zahamować napływ do Francji przybyszy z Afryki, czy np z Bałkanów. Zdolne też okiełznać obecną falę przestępczości (jak już pisałem, Paryżan czasem wyprowadza z równowagi spora jednak liczba młodocianych i bezczelnych złodziejaszków, „operujących” w metrze, przy muzeach, na czołowych arteriach. Złodziejaszków, których nie można na serio ukarać, bo są nieletni!!!!). Natomiast moich rozmówców niepokoją inne aspekty polityki Frontu! Np jego „niechęć do Unii Europejskiej”: ludzie ci boją się izolacji Francji i są zdania, że stawić czoło zagrożeniom zewnętrznym mogą (np. zagrożeniom wynikającym z sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce oraz z problemów ukraińskich) tylko wspólne europejskie, czy nawet ogólno-zachodnie „działania”… Dalej, co też bardzo istotne, sporo moich rozmówców stawia pod znakiem zapytania „zdolności ekonomiczne Frontu”. Choć nie mają najlepszej opinii o euro, uważają, że teraz wyjście z tego systemu byłoby wielce niebezpieczną awanturą, mogącą wielu „trzasnąć po kieszeni”! Co więcej – są zdania, że Front nie ma jakiejś jasnej i budzącej zaufanie koncepcji wyjścia z obecnego kryzysu, doprowadzenia do redukcji plagi bezrobocia!
*   *   * MOJE STRONY NA FACEBOOKU (kliknij na wybrany link, by zobaczyć więcej):

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.