2015-04-07
Pewną sensację wywołuje tu wiadomość, nagłośniona w wielkich tytułach przez dzisiejsze „Le Figaro”, z której wynika, iż prezydent François Hollande ukrył przed opinią publiczną (i parlamentem) raport ekspertów, dotyczący problemu gazu łupkowego. O co chodzi? Otóż w roku 2012 Arnaud Montebourg, wówczas minister „odnowy produkcji” we francuskim rządzie, będąc przekonany, iż gaz łupkowy mógłby mieć wielce pozytywny wpływ na sytuację gospodarczą Francji, zamówił u wysokiej klasy ekspertów raport techniczny, dotyczący całego zagadnienia wydobywania tegoż gazu! Ci rzeczoznawcy zakończyli swe prace na początku roku 2014 stwierdzeniem, iż można gaz łupkowy wydobywać metodami innymi niż „szczelinowanie hydrauliczne”, powodujące degradację środowiska naturalnego. Co więcej – zaproponowali, by podjęto w niektórych regionach Francji eksperymentalne wydobywanie tegoż gazu, w oparciu właśnie o nową technologię, pozwalającą uniknąć skażenia wód podziemnych i gruntowych, ogólnie biorąc – w oparciu o metody nie stwarzające zagrożeń…
Artykuł wstępny tegoż „Le Figaro” daje do zrozumienia, iż prezydent Hollande ów raport zataił, bo obawiał się reakcji partii „zielonych” na perspektywy nowego podejścia do kwestii „łupkowych”… Jak wiadomo, Cecile Duflot – przewodnicząca tej partii, „gdy usłyszy samo słowo gaz łupkowy wpada w niesamowitą złość…” (prezydent ponoć planuje wciągnięcie „zielonych” z powrotem do rządu, choć w gruncie rzeczy stanowią oni bardzo niewielką siłę polityczną)…
Ta nowa „afera łupkowa” wywoła tu zapewne znaczne poruszenie! Wszak – jak wiele zdaje się na to wskazywać – Francja, w oparciu o eksploatację gazu i ropy łupkowych mogłaby poprawić swą sytuację gospodarczą…
