Dzienniki Morawskiego (19)63 min czytania

()

2015-04-16

Czytelnik stwierdza: „Pańskie »Dwa brzegi« przynoszą sporo informacji o osobach, które odgrywały kluczową rolę w życiu polsko-paryskiej emigracji politycznej. Już wspominał Pan (20 lipca 2012 r.) o Witoldzie Nowosadzie… Pisał Pan wówczas, iż na łamach »Syreny« ukazała się przed laty fraszka »A sześć posad ma Nowosad«. Wspominał Pan o współpracy Nowosada zarówno z sekcją polska francuskiego radia, jak i z RWE. Jednak chciałbym coś więcej wiedzieć o tym, podobno jednym z najlepszych mówców Stronnictwa Narodowego?”

Niestety moje informacje dotyczące Nowosada są dość fragmentaryczne! Pamiętam, iż niegdyś w Paryżu zapewniał mnie, iż czuje się narodowcem, ale nie jest członkiem Stronnictwa Narodowego. Wiem też, że w roku 1936 Witold, wówczas student Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie i jeden z czołowych działaczy Młodzieży Wszechpolskiej – był jednym z organizatorów Jasnogórskich Ślubów Polskiej Młodzieży Akademickiej. Wówczas Witold stał się sławny w całej Polsce, ponieważ to on był mówcą owych ślubowań… Dotyczyły one stworzenia z Polski katolickiego państwa narodowego… Na początku wojny Nowosad znalazł się we Francji. Od roku 1943 był więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych (w tym Mauthausen). Po wojnie pisywał niekiedy w „Kulturze” (o Bolesławie Micińskim). Współpracował z dziennikiem „Słowo Polskie” (1952-1953) i – o ile pamięć mnie nie myli – także z tygodnikiem „Syrena” (druga połowa lat pięćdziesiątych??). Ale, co zapewne najbardziej godne uwagi, to fakt, że stał się jedną z bardzo znanych postaci emigracji polskiej we Francji, w pierwszym rzędzie dzięki temu, że świetnie przemawiał. Poza tym w środowisku dość kłótliwej naszej emigracji odbijał zimną krwią, rozsądkiem i umiarem…

O ile pamiętam, Witold Nowosad urodził się w 1913 roku. Zmarł we Francji. Ale nie wiem kiedy? Cóż mogę jeszcze dodać? Chyba to, że specjalnym kultem otaczał pamięć o Cyprianie Kamilu Norwidzie…

Już po napisaniu tego tekstu przypomniałem sobie jeszcze jedno. Witold Nowosad w pewnym okresie był organizatorem i prowadzącym „literacko-kulturalnych” paryskich „okrągłych stołów” RWE… Stali uczestnicy tych debat: Maria i Józef Czapski, Kot Jeleński i mój ojciec Kajetan Morawski – lubili go i uważali, że sprawnie wywiązuje się ze swego zadania!!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.