2015-12-17
Gdy chodzi o zagrożenie terrorystyczne, to na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż w szeregach zwolenników Daech-u niewątpliwie jest pewna liczba studentów nauk ścisłych i – być może – naukowców z tych dziedzin… Do tego nie można całkowicie wykluczać, że „terrorystyczne zagrania” Daech-u mogą po cichu poprzeć te lub inne wrogie Zachodowi „siły”. No i jasne chyba, że nawet w naszych społeczeństwach mogą zdarzać się różni „frustraci i nienawistni narwańcy” o pewnej „wiedzy technicznej”. Wszystko przy mocy współczesnych środków masowego rażenia i także egzystencji np. nuklearnych czy chemicznych broni może być wysoce groźne… Jedno chyba oczywiste! Nasze państwa (czy też Unia Europejska) winny się wyposażyć np. militarne (chyba już jasne, iż terroryzm to współczesna forma wojny) ośrodki przewidywania tego, co ewentualnie mogło by się wydarzyć oraz mogące wypracować koherentą koncepcję reagowania na jakiś nieoczekiwany „nowatorski” atak. Znając duże zdolności patrzenia „dalej i wyżej” oraz zdolność przewidywania Pentagonu i tych czy innych służb i instytutów militarno-naukowych USA (zatrudniających bez wątpienia np. „futurologów militarnych i policyjnych) można przypuszczać, że w owym kraju problem ewentualnych „przyszłościowych zagrożeń” jest starannie przeanalizowany… Zapewne o wiele gorzej z takim „myśleniem perspektywicznym” jest u nas w Europie…