Dzienniki Morawskiego (23)112 min czytania

()

2015-11-26

Jak już w rzucającym się w oczy tytule dużego artykułu podkreśla ostatni paryski tygodnik „Point de Vue”, w szarpanej skandalami i manifestacjami Rumunii „monarcha jest w sercach Rumunów”! Ostatnio miało miejsce uroczyste umieszczenie w zamku w Pelisor w Sinaia (zwróconym rodzinie królewskiej) urny z sercem słynnej królowej Marii (na marginesie tu odnotuję, że będąc w latach dwudziestych minionego stulecia attache militaire przy ambasadzie RP w Bukareszcie, mój wuj, pułkownik Witold Dzierżykraj-Morawski się z tą królową przyjaźnił…). Całej tej wspaniałej uroczystości przewodniczył wnuk królowej Marii, król Michał wraz z następczynią tronu, swą córką, księżniczką Margaritą. z tej okazji. Przybyły tam z tej okazji liczne osobistości rumuńskie i cudzoziemskie. Ale, co najważniejsze, wielka ilość Rumunów manifestowała w czasie tego wydarzenia sympatię dla rodziny królewskiej…

Jak wiadomo, Rumunia jest obecnie republiką. Ale w owym kraju jest też ów były jego król i jego rodzina. Królowi zwrócono – rzecz godna podkreślenia – część jego dóbr. Król Michał (urodzony w 1921 roku) ma wszystkie uprawnienia byłej głowy państwa i jest oficjalnie tytułowany królem. 30 grudnia 2007 roku król Michał uznał swą najstarszą córkę Małgorzatę za spadkobierczynię praw do korony.

A teraz, jak uwydatnia tygodnik „Point de Vue”, król Michał ogłosił odezwę do narodu, z której wynika, iż korona, iż monarchia rumuńska może być źródłem pełnego zaufania do państwa oraz braterskiej miłości i narodowej dumy! Tyle o wypowiedzi króla. Dodam, iż ponoć coraz to większa liczba Rumunów myśli o powrocie do monarchii…

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.