2015-12-05
Dziś muszę, w związku z pytaniami mych krewnych i przyjaciół, zająć się sprawą tablicy honorowej ku pamięci:- Alfreda Chłapowskiego (1874-1940) – byłego prezydenta Związku Polskich Kawalerów Maltańskich, znakomitego ambasadora RP we Francji (1924-1936 ), oddanego przyjaciela tego kraju, dzięki wysiłkowym i pomocy finansowej którego 3 maja 1936 roku mogło nastąpić uroczyste otwarcie polskiej ambasady w Paryżu w nowym lokalu, w przepięknym pałacu Monako;
- Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego, zwanego Kademorem – pisarza i dyplomaty, kierownika MSZ w obalonym zamachem majowym rządzie Witosa, jesienią 1946 roku pierwszego z wszystkich ambasadorów akredytowanych przy rządzie Wolnej Francji, rezydującym wówczas w Algierze, później, po wyrzuceniu go z pałacu Monako, oddanego narzuconemu przez Stalina rządowi Polski, przez ćwierć wieku na papierach dyplomatycznych ad personam „ambasadora Wolnej Polski” we Francji, człowieka cenionego i lubianego przez de Gaulle’a, w interesie Polski bojownika o „Europę na francuskim sosie”, emigranta politycznego będącego przez lata przedmiotem nieustannych ataków i dezinformacyjnych intryg ze strony komunistów;
- Anatola Muhlsteina (1889-1957) – ministra pełnomocnego (1932-1936) przy ambasadzie RP w Paryżu, człowieka o ogromnych wpływach i wielkiej inteligencji, który odegrał znaczną rolę w umacnianiu przyjaźni polsko-francuskiej, zagrożonej przez pewne zagrania i postawy Józefa Becka; który po roku 1945 oddał kolosalne usługi (m.in., o ile pamięć mnie nie myli, za pośrednictwem Józefa Czapskiego) polskiej emigracji politycznej.
Alfred Chłapowski z Bonikowa (kilkukrotny poseł na Sejm niemiecki i polski (na ten ostatni z okręgu Poznań wieś; współzałożyciel pism „Praca” i „Gazeta Polska”) i Kajetan Morawski z Jurkowa (b. szef poznańskiej Izby Rolniczej – to bardzo wierni synowie Wielkopolski! W związku z pytaniami czytelnika podkreślę, iż żywię nadzieję, że o tej, mającej mieć miejsce 3 maja 2016 roku paryskiej ceremonii jakże sprawni jej organizatorzy poinformują władze Kościana i ziemi kościańskiej, wojewodę i marszałka Wielkopolskiego, prezydenta Poznania, Radio Merkury, „Głos Wielkopolski” (redaktora Marka Zaradniaka?), prasę leszczyńską czy kościańską, także poznański związek ziemian. Jestem w tej dziedzinie optymistą, bo na czele prestiżowego Komitetu Organizacyjnego tej imprezy stoi pewien, jakże wybitny paryski poznaniak…
