Dzienniki Morawskiego (23)112 min czytania

()

2015-12-15

Niewątpliwie Komisja Europejska idzie w dobrym kierunku, decydując się nareszcie na zastąpienie bezsilnego Frontex-u (European Agency for the Management of  Operational Cooperation at the Extrernal Borders of the Member States of the European Union) przez nową Agencję Ochrony Granic i Wybrzeża, przez agencję o dużych uprawnieniach i dysponującą jakąś „Europejską Strażą Graniczną” – chodzi o  ochronę granic zewnętrznych „obszaru Schengen”, o obronę krajów Unii przed ową tak wielką falą „uchodźców i imigrantów” usiłujących wedrzeć się do Europy oraz także o wprowadzenie  rzeczywistej  kontroli, chroniącej przed przenikaniem terrorystów spod znaku Daech-u ( jasne, że Daech stara się możliwie jak najwięcej swych „bojowników”  do tych lub innych krajów Unii „przemycić”)… Jak na razie mowa jest o liczącej 1500 strażników  straży granicznej. Rzecz jasna – jest to o wiele za mało!  W moim pojęciu winna powstać Europejska Straż Graniczna licząca 20 tysięcy  ochotników bezpośrednio zwerbowanych przez wyznaczone przez Komisję Europejska dowództwo! Pomysł kontyngentów strażników dostarczanych przez poszczególne państwa  wydaje mi z wielu oczywistych przyczyn błędny… Jak słyszę, plan zintegrowanej unijnej straży chroniącej „zewnętrrzne granice” ze zgoła  innych,  specyficznych przyczyn interesuje „kraje bałtyckie” w tym w pierwszym rzędzie Estonię. Jedno pewne – taka forma unijnej ochrony granic może  wzmacniać poczucie bezpieczeństwa w tych czy innych krajach.

Ale przyznaję,  jak na razie za mało wiem o całym tym projekcie Komisji Europejskiej. Jedno chyba  oczywiste! W bardzo”długofalowym” interesie  pewnych krajów Unii leży taka zintegrowana,  stanowiąca bez wątpienia gwarancję BEZPIECZEŃSTWA straż… Kto wie, co może w przyszłości się stać…

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.