2015-12-04
Jeden z mych czytelników, „człowiek niezależnie myślący”, uważa, że ” sprawa Trybunału Konstytucyjnego jest niesamowicie rozdmuchana przez nasze media. Wiele osób uważa, że „złodziej złapał złodzieja”, że obie strony dokonały w tej sprawie manipulacji ”. Następnie podkreśla, iż „za jakiś czas cała rozgrywka pójdzie w niepamięć i że naród świetnie zdaje sobie sprawę, iż nie trzeba z tym wszystkim przesadzać”. Ale przyznaje on, że na razie panuje zamieszanie bardzo kłopotliwe.Inny czytelnik stwierdza: „ Nasz mądry naród w przeciwieństwie do warszawskich salonów nie podnieca się tą, jednak mętną sprawą Trybunału. Ludzie mają inne kłopoty, marzą o tym, by wydatnie poprawiła się sytuacja ekonomiczna, także by skończyć ze skandalicznie niskimi płacami. Ale to nic nie obchodzi salonowców – posiadaczy świetnych samochodów, owej nomenklatury zapełniające „po brzegi” drogie restauracje Warszawy. Narzeka się na to, że naród się starzeje, ale przecież jasne, że będący skandalem wołającym o pomstę do nieba brak perspektyw mieszkaniowych jest czołową przyczyną naszego kryzysu demograficznego. Ale rzecz jasna to nic nie obchodzi posiadaczy luksusowych, wielkich willi w Konstancinie, podobnie jak nie obchodzi ich to,że nasze dorosłe dzieci chcąc żyć w przyzwoitych warunkach „pryskają” do Anglii – co tak smutne dla rodziców ”.
Rozmówca konkluduje: „ Głosowałem na PiS, bo miałem po uszy takiego stanu rzeczy i nieustannego gadania przez media związane z Platformą, że u nas jest dobrze. Owszem jest świetnie nomenklaturze często wywodzącej się z PRL-u. To kłuje w oczy! Czy PiS coś naprawi w interesujących masy obywatelskie problemach? To więcej niż wątpliwe, ale przynajmniej uderzy on bezczelnych salonowców po palcach i po kieszeni ” (!!)
Z kolei 30-letni rodak mówi mi: „ Głosowałem na Dudę, bo widziałem w nim szansę na odnowę. Jestem teraz rozczarowany tym, że Duda nie wykazuje się wielkim autorytetem, że dopuścił do zamętu podobnego do tego, który panował mniej więcej 10 lat temu; że nie umie starej, za starej PiS-owskiej gwardii nieco odsunąć w cień, w pełni postawić na ludzi nowych i młodszych, że dopuścił do nieciekawych i de facto niepotrzebnych rozrób ”…
