Dzienniki Morawskiego (23)112 min czytania

()

2015-12-01

Dzisiejsze „Le Figaro” już w tytule dużego artykułu stwierdza, iż Daech uczynił teraz z Syrty w Libii swą stolicę. Podtytuł głosi, iż już z kilku krajów dżihadyści napływają do tego miasta, położonego na wybrzeżu Morza Śródziemnego, naprzeciwko Włoch i w samym centrum Libii – niegdyś czołowego ośrodka zwolenników Kaddafiego, a dziś będącego we władaniu Daech-u! Do tego w innych regionach owego kraju liczba zakonspirowanych zwolenników dżihadu stale sie potęguje. Od siebie tu przypomnę, iż obalony ( de facto przez Zachód) pułkownik Kaddafi ostrzegał, że gdy jego reżim upadnie, kraj wpadnie w ręce fanatycznych, chcących wieść terrorystyczną wojnę z Zachodem skrajnych islamistów…

Z kolei dodam, też od siebie, że niestety z winy tych czy innych (np. europejskich mężów stanu!) niekontrolowanego zamieszania, jakie wywołała tak zwana „arabska wiosna” – wytworzyła się sytuacja, w której w pewnej liczbie krajów wiadomych regionów rozkwitł głoszący, że nadchodzi czas rewanżu (za rzekome „krzywdy”) i czas nowej świetności Islamu, czas „kalifatu”, który w końcu zawładnie częścią Europy (tak, takie bzdury są ponoć opowiadane przez niektórych skrajnych islamistów)… Propaganda Daech-u (w pierwszym rzędzie internetowa) „mocno podminowała” te lub inne państwa. Nomina sunt odiosa – ale jak ostrożnie to sformułuję wśród nawet i elit tych czy innych np. monarchii arabskich, stale wzrasta liczba zakonspirowanych sympatyków Daech-u: nie można więc całkowicie wykluczać jakichś „rewolucji pałacowych”. A z kolei w Turcji, nawet na szczytach władzy, w rodzinie (?) czy w otoczeniu prezydenta Erdogana ponoć są wpływowi Bracia Muzułmańscy…

Co do nadchodzącej ataków islamskich terrorystów to na pewno bardzo nimi zagrożoną jest Rosja i sam wróg numer jeden Daech-u Putin… Co do Francji to skrajni islamiści szczególnie mocną nienawiść żywią nie tylko do prezydenta Hollande’a, lecz rzecz jasna także do Mariny Le Pen i Frontu Narodowego. Na zakończenie dodam, że w związku z opanowaniem przez dżihadystów portu i miasta Syrta, ponoć odległego tylko o pięćset kilometrów od Włoch, należy się obawiać akcji pirackich i terroryzmu morskiego godzącego w statki krajów Zachodu.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.