2015-11-19
Czytelnik pyta, dlaczego wczoraj nie zdałem sprawy z tego, co zaszło w St Denis: z walk i zabitych w wyniku wdarcia się policji do meliny fanatyków islamskich… Moja odpowiedź prosta! Nie mogę rywalizować z radiostacjami i z telewizją! Ograniczam się do „perspektywicznej” analizy wydarzeń, patrzę „dalej i wyżej”, komentuję i zastanawiam się, jaki może być ciąg dalszy…
Tak więc teraz zajmę się przewidywaniami dotyczącymi owego dalszego ciągu… Rzecz jasna, to, co zaszło ostatnio w Paryżu, wstrząsnęło tutejszą muzułmańską kilkumilionową „diasporą”, oraz oczywiście spotęgowało skądinąd nieufność do wyznawców islamu. Francuskie władze robią, co mogą, by uniknąć potęgowania się społecznej fobii do nich, fobii, której objawy mogłyby zepchnąć tych czy innych – jak dotąd umiarkowanych – wyznawców Islamu na pozycje skrajne, bliskie dżihadowi… A i tak już część (trudno określić, jaka) owej diaspory jest pod wpływem terrorystycznego Kalifatu, który narodził się i rozrósł, mógł stworzyć (dzięki naiwności i błędom Zachodu) obecną – teraz już w wielu krajach – „dżihadystowską konspirację” kierowaną przez młodych wyszkolonych w Syrii czy w Iraku. „Śpiące komórki” tej konspiracji mogą w każdej chwili przejść do akcji. A to może być tym groźniejsze, że wśród „sympatyków Kalifatu” bywają np. studenci informatyki, także naukowcy z różnych dziedzin. Ostatnio pisałem o zagrożeniu, jakie mogą stanowić drony! Wysoce inteligentny czytelnik z Warszawy pisze mi: „są sklepy w których można kupić drony. Oferują one drony kategorii D i E, które są zdolne przenosić kilkukilogramowe ładunki – dron jest z kamerą, a więc osoba pilotująca go z ziemi ma pełen ogląd sytuacji…”. Jednym słowem – drony mogą stać się w rękach terrorystów bardzo groźne… Poza tym, jak słychać, w ręce Kalifatu wpadło w Syrii nieco rakiet przeciwpancernych (?) dostarczonych przez Amerykanów rzekomo „umiarkowanym i walczącym o demokrację” rebeliantom. Samo narzuca się pytanie, czy takie rakiety mogą zagrażać też samolotom (pewna moja znajoma, starsza dama, odwołała swą przewidzianą dziś wakacyjną podróż lotniczą do Marakeszu!!).
Jedno niewykluczone! Kalifat, dbały o to, by uchodzić za zwycięski i potężny – może „puścić w ruch” nowe spektakularne akcje zamachowe…
