2015-10-29
Wczoraj miała miejsce oficjalna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Paryżu! Jak już doszło do mnie (z kół na ogół dobrze poinformowanych), Dudy wielki rozsądek, kultura, umiar, „wyraźna nowoczesność’ – zrobiły znakomite wrażenie na kilku jego wysoko postawionych rozmówcach, którzy uprzednio nie byli najlepiej nastawieni do tego prawicowego prezydenta Polski.Entuzjastycznie Dudę witała tutejsza Polonia… Byłem, gdy idzie o mnie, naocznym świadkiem tego w czasie – powiedziałbym – wielce rodzinnego spotkania z nim w ambasadzie RP w Paryżu. Spotkanie wprowadził Andrzej Byrt – nasz znakomity ambasador w Paryżu, godny spadkobierca wielkich współbudowniczych przyjaźni Polska-Francja, takich jak np. długoletni przedstawiciele RP tu: Alfred Chłapowski i ojciec mój, Kajetan Dzierżykraj-Morawski…
Prezydent odznaczył w czasie owego spotkania szereg zasłużonych osobistości polonijnych. Były rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji, ks. infułat Stanisław Jeż – kapłan, który, jak w przenośni można by powiedzieć, „zastał Misję drewnianą, a zostawił murowaną” – otrzymał komandorię z gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Inne odznaczenia prezydent nadał (gdy chodzi o mych przyjaciół), np. ks. Krystianowi Gawronowi; Barbarze Kłosowicz-Krzywickiej – tak zasłużonej opiekunce polskich grobów historycznych we Francji; Danucie Nowakowskiej, niegdyś przewodniczącej komisji mandatowo-wyborczej pierwszego krajowego zjazdu „Solidarności”; następnie Stanisławowi Aloszko oraz kilku innym osobom.
Duże wrażenie zrobiło to, iż prezydent najwyraźniej docenia wielkie znaczenie dla kraju polskiej diaspory w świecie, przywiązuje wagę do ewentualnych powrotów do Polski, no i najwyraźniej chce bardzo na serio zacieśnić stały „dialog” z rodakami z zagranicy… (w Kancelarii Prezydenta RP rusza specjalne biuro do kontaktów z Polonią, kierowane przez człowieka wybitnego, przez ministra Adama Kwiatkowskiego! Jednym słowem i w tej sprawie „idzie nowe”!)
W czasie owego spotkania dwie osoby powiedziały mi, iż czytały dotyczący prezydenta Dudy tekst mego dziennika z 27 października 2015 r.!
Po owym, tak wzruszającym i tak polskim spotkaniu, do domu odwiózł mnie jeden z tam obecnych prezesów, wysoce sympatyczny i inteligentny Roman Czajka, kierujący w Boulogne Billancourt asocjacją „Centre Culturel d’Europe de l’Est”…
