2015-09-07
Zawsze nieodzowny politolog Mariusz Kubik, przysłał mi ostatnio wielkiej wagi niedawną wypowiedź arcybiskupa Henryka Hosera, z której wynika, że jeśli dzietność Europejczyków będzie nadal taka słaba, że nie będzie zastępowalności pokoleń, nasz kontynent stanie się z czasem muzułmański…
Nie od dziś wysoko cenię inteligencję i wielka kulturę ks. Henryka Hosera! Nie dziwi mnie więc, że dostrzega on ogrom czających się za rogiem zagrożeń demograficznych oraz niewątpliwie także problem wdzierania się do naszego kontynentu imigrantów wyznania islamskiego! Cieszy mnie też, iż ów arcybiskup jest wyraźnie zdania, że Polska winna pamiętać o problemie uchodźców wyznania chrześcijańskiego!!
Z miejsca tu przypomnę, iż nie od dziś głoszę, że we własnym interesie Zachód winien drogą interwencji militarnej skończyć z zamętem na Bliskim Wschodzie (zamętem w dużej mierze spowodowanym przez nieprzezorne i bardzo naiwne działania zachodnich mężów stanu) i opracować nowy „Plan Marshalla” dla owych regionów i dla Afryki. Zgoła inne, lecz także pilne zagadnienie, to wyposażenie Europy w sprawną i skuteczną POLITYKĘ RODZINNĄ!!!
Tak, bardzo mnie ucieszyło, że arcybiskup Hoser dostrzega owe – czające się za rogiem już niezbyt odległej historii – zagrożenia. Ile nieszczęść wynikło w niedawnej przeszłości z braku zdolności przewidywania!!! W porę nie dostrzeżono złych skutków pewnych postanowień traktatu wersalskiego, ewolucji nastrojów w Niemczech, potęgowania się nazizmu. Następnie nie dostrzeżono, że „Mein Kampf” Hitlera należy brać na serio, że pogrąży on świat w zbrodniczym zamęcie. A gdy chodzi o naród niemiecki, to nie dostrzegł on ewidentnego faktu, że Hitler był „pomyleńcem” (ze zdumieniem dowiedziałem się od pewnego niemieckiego naukowca, iż jeszcze nawet w drugiej połowie 1944 roku wysoki procent Niemców łudził się, że III Rzesza wygra wojnę!!). A dla wielkiej liczby Polaków błyskawiczna klęska wrześniowa i również sowiecki cios w plecy – wszystko to stanowiło niesamowite, najwyższe zaskoczenie (to trzeba dobrze pamiętać!!!). A w ZSRR „starzy bolszewicy” nie dostrzegli w porę, że Stalin chce zastąpić władzę partii przez osobistą i policyjną dyktaturę ( de facto wiodącą z czasem do upadku ustroju) i że ich w sfingowanych procesach wyrżnie). Ale przykłady historycznej głupoty i ślepoty można mnożyć bez końca…
Kończąc odnotuję jednak, że, jak donosi prasa francuska, prezydent Hollande lada chwila ma wystąpić z jakimś nowym planem dotyczącym sytuacji w Syrii i położenia kresu zagrażającemu Zachodowi terrorystycznemu Kalifatowi… Ale ponoć (?) Hollande nie widzi możliwości wysłania do Syrii wojsk lądowych (mym zdaniem pilnie potrzebny jest ów Europejski Ochotniczy Legion Szybkiej interwencji, o którym nieustannie piszę!)
No i jeszcze jedno. Wczoraj wielkonakładowy „Le Journal du Dimanche” przyniósł wywiad z księdzem Pascalem Gollnischem – dyrektorem katolickiej organizacji pomocy chrześcijanom Bliskiego Wschodu – pod jakże wymownym tytułem „LES CHRETIENS D’ORIENT VIVENT UNE CATASTROPHE”!!!
