Dzienniki Morawskiego (22)159 min czytania

()

2015-09-05

Jak się dowiaduję, w poniedziałek, 21 września, staraniem naszego Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego (mego Dyrektora, nauczyciela dziennikarstwa, opiekuna i bliskiego przyjaciela), w Radio Café, w Klubie im. Redaktor Aliny Perth-Grabowskiej w Warszawie (ul. Nowogrodzka 56) ma się odbyć spotkanie związane z mymi 86. urodzinami . W czasie owego wieczoru mam odpowiedzieć na szereg pytań dotyczących tego, jak widzę współczesne zadania i rolę mediów! Jednym słowem, mam poruszyć tak pasjonujący temat współczesnej „rewolucji medialnej”… Może w owej dyskusji zechce zabrać najlepszy polski znawca tej problematyki Andrzej Skworz, redaktor naczelny miesięcznika „Press”?…

Ale chciałbym także móc tam w kilku słowach nawiązać do, wysuniętej przed laty w czasie rozmowy ze mną w paryskim Domu SPK (Dom im. Generała Władysława Andersa) przez mego kolegę z RWE a niegdyś kondotiera, śp. Rafała Gan-Ganowicza, koncepcji EUROPEJSKIEGO OCHOTNICZEGO LEGIONU SZYBKIEJ INTERWENCJI. Wszak my Polacy – naród o wspaniałych legionowych tradycjach, jesteśmy szczególnie powołani do tego, by taki projekt wysuwać? Może w związku z takim pomysłem udział w tej debacie mógłby wziąć ktoś z miesięcznika „Polska Zbrojna”, może nawet sam redaktor naczelny, jakże wybitny Marek Sarjusz-Wolski?…

Moje obecne internetowe dzienniki prowadzę od stycznia 2009 roku (uprzednio przez długi czas notowałem nieco w kajetach, z których wiele zgubiłem – zapewne kilka z tych kajetów jest w archiwum zwanej „mickiewiczowską” Biblioteki Polskiej w Paryżu..). Na początku, w roku 2009, me teksty dyktowałem pani Renacie Głowackiej, byłej korektorce „Kultury” Jerzego Giedroycia. Ale szybko wyposażyłem się w komputer i zacząłem pisać sam. W Warszawie te teksty, te me bruliony, przeglądał i nadal przegląda oraz – zdobne odpowiednio dobranymi ilustracjami – umieszcza w internecie na mej stronie internetowej nieoceniony sekretarz wykonawczy naszego stowarzyszenia im. Jana Nowaka, Mariusz Kubik. Z kilku stron słyszę, że ta jego mych tekstów prezentacja jest znakomita, robi duże wrażenie. Może wspomnę też, że moje teksty regularnie trafiają na łamy portalów internetowych, takich jak np. słynne „Studio Opinii” Stefana Bratkowskiego i portal „Na Temat” Tomasza Lisa. Ten mój „blog” trafia też na łamy biuletynu mego zakonu, to jest biuletynu Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. No i dodam, że radość zawsze mi sprawiają uwagi (nawet te bardzo polemiczne) i pytania czytelników!

Podkreślę też, że w tych dniach ukazuje się, nakładem Instytutu Im. Generała „Grota” Roweckiego, drugi tom mych „zapisków weterana zimnej wojny”, zatytułowanych – przez aluzję do książki mego ojca „Tamten brzeg” (prestiżowa nagroda londyńskich „Wiadomości” Mieczysława Grydzewskiego za rok 1960) „Dwa brzegi” (trzeci tom owych „Dwóch brzegów” ma ukazać się ponoć wiosną 2016 roku – promocja jest planowana w Rogalinie, miejscowości nie od dziś przez mą rodzinę otaczaną szczególnym kultem, w dawnej siedzibie tak dla Polski zasłużonego rodu Raczyńskich). Przedmowę do drugiego tomu napisali: ceniony znawca najnowszych dziejów Polski i prezes Instytutu im. Generała „Grota” Roweckiego, dr hab. profesor Waldemar Handke, oraz mój bliski przyjaciel, człowiek wielkiej kultury i znakomity dziennikarz Andrzej Mietkowski. Dodam jeszcze, że owe „Dwa brzegi” do druku przygotowują dwie osoby od dawna mi bliskie: redaktor i autor wielu książek Jerzy Zielonka oraz publicystka Teresa Masłowska, m.in. autorka mnie poświęconego tekstu pt.: „Łącznik z Paryża”… I rzeczywiście od wielu lat próbuję być tym „łącznikiem”, przekazywać rodakom me poglądy i informacje widziane z paryskiego obserwatorium! Wierny też tradycjom rodzinnym (często myślami wracam do mych prapradziadów: twórcy Legionów Jana Henryka Dąbrowskiego i do Dezyderego Chłapowskiego, oficera przybocznego Napoleona oraz do wskazań mego ojca, tak kochającego Francję!!!!) – walczę o WIĘCEJ POLSKI WE FRANCJI I FRANCJI W POLSCE! Dobrze wiem, ile sam Francji i Francuzom zawdzięczam, ja, niegdyś schorowany weteran wojny i zimnej wojny!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.