Dzienniki Morawskiego (22)159 min czytania

()

2015-09-03

Dziś w obliczu licznych zajęć ograniczę się do krótkiego dziennika! Na wstępie odnotuję, iż otrzymałem pocztówkę, która sprawiła mi wielką radość! Pewien wybitny a młody jeszcze człowiek, krewny mej żony Jadwigi, pisze mi, iż wraz ze swoją małżonką (Amerykanką) był na wakacjach w Polsce. Tam, jak stwierdza, „po raz pierwszy mogliśmy odwiedzić Jurkowo, gdzie ludzie miejscowo bardzo mile wspominali Wuja i rodzinę Morawskich. Zwiedziliśmy również bliską Luboń (wyjaśnię, że Luboń, to niegdyś siedziba generała Franciszka Morawskiego, żołnierza. ministra wojny, bajkopisarza, tłumacza, poety, który próbował „godzić klasyków z romantykami”…).

Dodam też, że wczoraj dostałem na Facebooku wiadomość od pana Kamila Ciachowskiego, który szuka informacji o jurkowskich rodzinach Majorczyków oraz Jankowskich. Nic ma temat tych rodzin san nie pamiętając, pozwoliłem więc sobie skierować p. Ciachowskiego do dr. hab. profesora Aleksandra Woźnego, cenionego historyka, wywodzącego się także z Jurkowa. Profesor Woźny z miejsca mnie poinformował, iż owe rodziny nie pojawiają się we wspomnieniach jego śp. Ojca. Dodał jednak, że będzie w tej sprawie „prowadził rozpoznanie” wśród swych kuzynów, z których niektórzy teraz mieszkają w pobliskim Cichowie…

Kończąc uwydatnię tylko jeszcze moje wielkie przywiązanie do całej Ziemi Nadodrzańskiej oraz do Kościana, do Krzywinia, także do miasta Leszna, tak drogiego sercu mego ojca, który tam chodził, o ile pamięć mnie nie myli, do wówczas jeszcze (pruskiej) szkoły średniej im Jana Amosa Komenskiego.

Liczę, że uda mi się tą miłość do owych stron Wielkopolski przekazać mej ukochanej córce Natalii i mym trzem wnuczkom!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.