Dzienniki Morawskiego (22)159 min czytania

()

 

2015-10-18

W związku z mym dziennikiem z 15 października br., przynoszącym próbę odpowiedzi na trudne, powiedziałbym nieco prowokacyjne, pytanie czytelnika, dotyczące tego, czy przed wrześniem 1939 roku „rządzili Polską idioci” ( których zaskoczyła nasza, wręcz błyskawiczna klęska) ktoś inny pyta mnie, jak oceniam poziom umysłowy i iloraz inteligencji tych, co obecnie naszym krajem rządzą? Mieszkając jednak głównie za granicą, nie stykając się na co dzień z polskim życiem politycznym odpowiem na to pytanie, powiedziałbym, „okrężnie” i z wielką rezerwą, Ale może zacznę od stwierdzenia, iż, gdy chodzi o polskie rozgrywki polityczne, jestem w dużej mierze neutralny… Do tego, będąc wierny starej tradycji rodowej Dzierżykraj-Morawskich, bardzo szczerze pragnę rozładowywać, nieraz zbyt brutalne, polskie napięcia. Apeluję do rodaków:  spierajcie się kulturalnie i po „dżentelmeńsku”…

Co do niedawno minionych lat, to (jak już nieraz pisałem), w pierwszym okresie po roku 1989 uważałem, że prezydentem RP winni zostać: albo Jan Nowak, albo Jerzy Giedroyc… Szło mi o to, by polską nawą państwową pokierowali ludzie o wielkim doświadczeniu, znający na wskroś sytuację międzynarodową i świadomi, że nowe polskie państwo musi być prężne i mocne oraz dogłębnie wyczyszczone z pewnych „PRL-owskich skażeń”. Marzyłem o konstytucji dla Polski, gwarantującej prezydentowi RP znaczną władzę… Przyznam, że zarówno Jan Nowak (ur. w 1914 roku) jak i tym bardziej Jerzy Giedroyc (ur. w 1906 roku) – już wówczas młodymi nie byli! Giedroyc uważał mój pomysł za niepoważny żart!! Z kolei Nowak zaznaczał, że władzę w Polsce winni objąć ludzie, którzy tam na miejscu wolność wywalczyli! W moim pojęciu było to stanowisko na wskroś błędne: wszak należy władzę nie dawać „w nagrodzie” lecz dawać ją ludziom, zdolnym właściwie państwem pokierować!!

No i jeszcze jedno: Giedroyc kiedyś chyba tylko pół żartem (rzecz jasna już w kilka lat po odzyskaniu wolności) powiedział mi: bieda w tym, że nie ma w Polsce kogoś na miarę Piłsudskiego… (na marginesie tych uwag podkreślę, że do dziś uważam, że w Polsce przydałby się ustrój bardziej niż dotychczas „prezydencki” – rzecz jasna, sprawiedliwa i „wyważona” lecz mocna, zdolna zapewnić porządek, zwalczać te lub inne przejawy ”chuligaństwa” władza). Ważne też, by Polakom wpoić rzeczywiste poszanowanie demokratycznie wyłonionego „kierownictwa”.

Jak na wstępie zaznaczyłem, absolutnie nie czuję się na sile formułować poglądów co do ilorazu inteligencji naszych polityków! Ocenę ich działań pozostawiam historii. Przypomnę tylko, że, jak pisałem 15 października, mój ojciec zawsze w swych osądach tak ostrożny, w rozmowach ze mną wspominał, że XX wiek przyniósł wiele dowodów braku zdolności przewidywania, jaki cechował, jak się okazało, bardzo wielu „wielkich tego świata”…

Boję się, że ta moja odpowiedź na dosadne pytanie nie zadowoli w pełni mego czytelnika. Jednak nie potrafię inaczej mej myśli sformułować!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.