Dzienniki Morawskiego (22)159 min czytania

()

2015-09-18

Rozmówczyni, osoba o „wyrazistych” poglądach na ludzi oraz na politykę, stawia mi ostry zarzut: jesteś oportunistą, chcesz być dobrze ze wszystkimi, nikogo nie ganisz, o wszystkich wyrażasz się z przesadnym umiarem! A przecież trzeba „stawiać kropki nad i”, umieć niektórych stanowczo potępiać! A u Ciebie i ci dobrzy i tamci dobrzy!

Na takie dictum odpowiem, że rzeczywiście jestem „na 102” wyrozumiały! Nie lubię ludzi surowo osądzać! Jestem w tej dziedzinie wierny starej rodowej tradycji Dzierżykraj-Morawskich! Już Franciszek Morawski (1783-1861) generał, poeta, bajkopisarz i tłumacz nakazywał: „Zapomnij błędów bliźnich gdy jesteś z bliźnimi, a kiedy sam zostaniesz rozmyślaj nad twemi” (często nad mymi błędami rozmyślam. Biję się w piersi…)! A Matka Boska z naszego rodzinnego Jurkowa ( gmina Krzywiń, powiat kościański – cudowny obraz w jurkowskiej kaplicy) zwana jest Matką Boska pojednania narodowego!!

Ojciec mój głęboko bolał nad polską skłonnością do „szastania błotem”, do – wręcz karczemnych – obelg i sporów. Mawiał: my Wielkopolanie winniśmy uczyć rodaków, jak spierać się kulturalnie… Na emigracji starał się bez większego skutku rozładowywać spory. Np. bardzo go martwiła donosicielska nagonka, jaką przeciw Czesławowi Miłoszowi prowadził nasz świetny „dwójkarz”, Ryszard Wraga… W swych raportach wysyłanych do Londynu, do Egzekutywy Zjednoczenia Narodowego, ojciec mój przychylnie się o Miłoszu wyrażał…

Ale pora, bym powrócił do mnie! Otóż zawsze szanowałem demokratycznie wyrażoną wolę narodu… Szacunkiem otaczałem naszych każdorazowych prezydentów!!! Szkodliwym, antypolskim absurdem wydawały mi się być niewyważone, nieraz wręcz ordynarne nagonki na nich. Krytykować wolno takie  czy inne posunięcia i decyzje. Ale w żadnym wypadku nie wolno ani byłych, ani obecnego prezydenta obrażać, nie wolno  wylewać na nich kubłów pomyj! Szastać insynuacjami!!

Na szczęście, jak mnie zapewnia pewien pedagog, nasza młodzież jest w swej dużej części inna, rozsądna, cum grano salis biorąca pomówienia i obelgi. Rzecz jasna: patrzy ona w pierwszym rzędzie wprzód, dobrze wie, że szybko nadchodzi, trudno wyobrażalne, „NOWE”!!

Kończąc dodam może jeszcze tylko, że przed laty szczególnie wysoko ceniłem niezwykle kulturalne, spokojne, wyważone, dalekie od wszelkiego szastania oskarżeniami – postawy śp. Pań: prezydentowej Marii z Mackiewiczów Kaczyńskiej oraz Izabeli z Głowackich Tomaszewskiej! Obu tych dam bardzo mi brak na „polskim widnokręgu”!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.