2015-09-04
Prasa francuska (np. tygodnik „L’OBS”) donosi, że Daech, że fanatyczni islamiści spod znaku samozwańczego Kalifatu Iraku i Lewantu – „po Syrii. Iraku i Libii itd., starają – zakorzenić się – teraz w strefie Gazy”. Rządzący w owej strefie ruch Hamas po cichu prowadzi ostrą walkę z tajnymi komórkami Daechu… Członkowie biura politycznego Hamasu zapewniają, że „sytuacja jest pod kontrolą”. Ale jak wiele wskazuje na to, wpływy Daechu stale się tam potęgują.
Tak więc rzuca się w oczy, że Daech, że Kalifat Iraku i Lewantu nieustannie zdobywa nowych zwolenników w szeregu regionów… Marzenie o wielkim i potężnym kalifacie, o nawrocie do dawnej potęgi państwa islamskiego szybko się rozprzestrzenia. Propaganda, np. internetowa, robi swoje, buduje mit kalifatu, zdolnego stawić czoła Europie i USA. W pewnej mierze trafia też do młodzieży muzułmańskiej krajów Zachodu. Stąd te liczne setki młodych, udających się do Syrii – by tam przechodzić militarne a może także terrorystyczne przeszkolenie – by tam walczyć!
Jedna rzecz jasna uwaga: stale się rozrasta ów „terrorystyczny potwór”, ów krwawy Kalifat. No i stale wzrasta jego oddziaływanie… Najwyższy czas, by, póki nie będzie za późno, zrobić z tym porządek. Niestety, Unia Europejska pogrążona w swej bezsile, niestety cały Zachód i w tym w pierwszym rzędzie USA, najwyraźniej nie są w stanie przyczynić się do rozsądnej stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie i w tych lub innych krajach Afryki! Kilka lat temu francuska interwencja militarna nie dopuściła do opanowania Republiki Mali przez islamskich fundamentalistów. To dowód na to, że jednak wysyłając wojska lądowe, można wiele zrobić.
Z wszystkim tym ściśle wiąże się problem wdzierania się „na siłę” do Europy nielegalnych islamskich imigrantów (w pewnych islamskich kręgach głosi się ponoć: prędzej czy później zawładniemy Europą). Sprawa i dramat owych imigrantów wymaga szybkiej stabilizacji stanu rzeczy w Libii; Jak już wielokrotnie pisałem, Zachód walnie przyczynił się do upadku Mu’ammara al-Kaddafiego i nie zadbał o wyposażenie Libii w stabilne państwo! No i oczywiste, że dziejową koniecznością jest coś w rodzaju Planu Marshalla dla Afryki.
Trzeba do końca zrozumieć dziejową wagę problemu wdzierania się owych imigrantów na nasz kontynent! Trzeba aby uniknąć zalania nas, wyposażyć te lub inne kraje (np. Afryki) w sprawne rządy, zdolne zapewnić u siebie, na miejscu rozwój ekonomiczny!
Cala rzez w tym, by jasno zrozumieć długofalowe implikacje tych problemów, by myślami nawiązywać do przykładów z przeszłości, np. do dziejów upadania cesarstwa rzymskiego… Oczywiście, sytuacja dziś jest zgoła inna, ale ważne jest to, że, jak wykazuje historia, dekadencja zawsze czyha za rogiem… Istotne chyba, by jasno dostrzec ogrom zagrożeń i pilną potrzebę energicznych i śmiałych posunięć mogących tym niebezpieczeństwom stawić czoła!
Kończąc raz jeszcze podkreślę (choć jeden z mych czytelników uważa, że do znudzenia nawiązuje do tej sprawy) pilną potrzebę powołania do życia na wzór francuskiej Legii Cudzoziemskiej EUROPEJSKIEGO OCHOTNICZEGO LEGIONU SZYBKIEJ INTERWENCJI!! Dodam jeszcze, że, jak mawiał mój ojciec, Polacy „ogarnięci pasją sporów wewnątrzpolitycznych” nieraz nie dostrzegają całej problematyki zewnętrznych zagrożeń – i nieraz dają się przez nie zaskoczyć… Było to dość charakterystyczne np. dla okresu XX-lecia niepodległości…
