Dzienniki Morawskiego (18)244 min czytania

()

2015-02-22-23

W czasie tego weekendu (21-22 lutego) w salach parafialnych polskiego Kościoła pod wezwaniem Św. Genowefy (szesnasta dzielnica Paryża) odbyła się doroczna wenta dobroczynna ekipy polskich Dam Towarzystwa Św. Wincentego a Paulo. Tradycja tych went sięga korzeniami XIX wieku, czasów pierwszej wielkiej emigracji. Wówczas wenty organizowało Towarzystwo DOBROCZYNNOŚCI Dam Polskich, powołane do życia w roku 1834 przez Księżnę Annę Zofię z Sapiehów Czartoryską!

Tak więc cała akcja tych szlachetnych Polek, to stary i bardzo polski wyraz troski o potrzebujących i nieraz poważnie chorych rodaków… Tym razem wentą kierowała Wanda Pawlik – nowa i dynamiczna prezeska owej polskiej ekipy Dam Św. Wincentego a Paulo! Spotkałem tam szereg dobrze mi znanych osób, wśród nich np. dwie zasłużone, uprzednie prezeski  ekipy: Jadwigę ( Inię ) Tyszkiewicz  oraz  Teresę Stadnicką, następnie także Ireną Wahl-Damasiewicz – sekretarza generalnego zarządu oddziału Francja SPK, także Virydiannę Rey, Marylę Strzałko-Krzyżanowską, Makę Chrzanowską, mą córkę Natalię Bocti-Morawską z mężem Raymondem Bocti i z mymi trzema wnuczkami:: Aurorą, Fleur i Alix. No ale nie mogę wymieniać wszystkich tam spotkanych miłych osób!! Wszak jeden z mych czytelników nieco złośliwie kiedyś zauważył: pisze Pan nie dziennik lecz książkę telefoniczną! Rzecz jasna w czasie tej wenty sprzedawano książki, różne przedmioty np sztućce, piękne talerze, także np. obrusy oraz np. suknie, koszule itd. Były to dary na ową wentę tutejszych Polaków i ich francuskich przyjaciół. No i można było tam kupić, albo na wynos, albo by zjeść na miejscu, przygotowane przez owe Damy świetne serniki, makowce, torty, także polskie potrawy, np. różnego gatunku pierogi itd., itd. W czasie wenty słów nieco zamieniłem z „gospodarzem lokalu”, proboszczem tej polskiej parafii pod wezwaniem Świętej Genowefy, z popularnym, ogólnie lubianym ks. prałatem Józefem Musiałem. Ucieszyło mnie, że żywo się on interesuje działalnością naszego Szpitalniczego i Rycerskiego Zakonu zwanego Maltańskim.

Wczoraj, to jest w niedzielę dowiedziałem się, iż promocja pierwszego tomu mych dzienników będzie zapewne miała miejsce w Poznaniu 27 marca. Tak, me dzienniki będą teraz na prośbę kilku historyków ukazywać się w opatrzonym w indeks nazwisk wydaniu książkowym. Ale ten temat już poruszałem!! Dziś tylko dodam, że w internecie me teksty liczą już tysiące stron, że poza moim blogiem znaleźć je można np w portalach „Studio Opinii” i „Na Temat”. No i – co dla mnie tak ważne!!! – w biuletynie Związku Polskich Kawalerów Maltańskich.

Z kolei raz jeszcze podkreślę, iż pragnę, aby ta poznańska promocja pierwszego tomu mych dzienników (podobnie jak późniejsze promocje dalszych tomów) przebiegała w „maltańskim” duchu: pragnę skorzystać z tej okazji, by pokreślić me do Zakonu przywiązanie, fakt iż niezwykle cenię jego RYCERSKI STOSUNEK DO ŻYCIA I LUDZI, OGROM NASZYCH DZIAŁAŃ SZPITALNICZYCH.

Kończąc dodam, że ostatnio spotkała mnie wielka radość. Zostałem dokooptowany do grona członków słynnego Instytutu Im Generała Stefana „Grota” Roweckiego – instytucji naukowo-wydawniczej kierowanej przez bardzo wybitnych znawców najnowszej historii Polski, naukowców tak dla podtrzymywania pamięci narodowej zasłużonych!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.