Dzienniki Morawskiego (18)244 min czytania

()

2015-01-18

Wybitnie inteligentna czytelniczka z Warszawy e-mailem pyta: „Czemu nie napisze Pan zdecydowanie, że to głupia, prowokująca reakcja (ten kolejny anty-muzułmański numer „Charlie Hebdo”), która spowoduje dalsze niewinne ofiary?” Odpowiem tak: ja, stary dziennikarz, senior polskich korespondentów Paryżu całe życie walczę o wolność prasy, sprzeciwiam się wszelkiej cenzurze!! Do tego rozumiem reakcję (skądinąd obcych mi ideowo) redaktorów „Charlie Hebdo”, chcących uczcić pamięć ich zamordowanych kolegów i wykazać, że zbrodnia nie jest w stanie zatkać temu pismu gęby!!! Ale jednak jasno dostrzegam, że za owym paryskim zamachem kryje się gra polityczna strategów Al Kaidy… Nie mogli oni nie zdawać sobie jasno sprawy, iż ten krwawy atak zrobi „Charlie Hebdo” kolosalną reklamę!! Postawi na nogi owe poprzednio ledwie zipiące finansowo pismo, niesamowicie zwiększy jego nakład! I dodam tu – zapewne właśnie liczyli oni na to oraz się spodziewali, że ta ponura reklama dana karykaturom „Charlie Hebdo” przeciągnie na stronę zwolenników dżihadu wielką liczbę muzułmanów… Gra to chytra, lecz również bardzo oczywista! Jak na nią reagować? Otóż myślę, że trzeba z najwyższym naciskiem ten plan, to zagranie Al.Kaidy DEMASKOWAĆ! Wykazywać, o co NAPRAWDĘ CHODZI! Podkreślać, iż my katolicy też nie byliśmy zachwyceni godzącymi w nasz Kościół satyrami „Charlie Hebdo”, jego walczącym ateizmem, karykaturami papieża!! Jednak, my trzymamy się hasła, tak dobrze znanego Arabom, „choć psy szczekają karawana jedzie dalej”. No i co mądrzejsi katolicy dobrze wiedzą, że jakakolwiek gwałtowna, brutalna reakcja na nawet bolesną satyrę NIGDY nie jest właściwą odpowiedzią i w skutku tylko robi reklamę „napastnikowi”…

Oczywiste dla mnie, iż choć to tak trudne – musimy się teraz starać wyjść z diabelskiego i perfidnego kręgu niesamowitego potęgowania się napięć… Wiele wskazuje na to, iż w kierownictwie Al.Kaidy kluczową rolę grają dziś specjaliści od wojny psychologicznej (sic!!!). Chcą oni w masach muzułmańskich stworzyć wrażenie, że cały Zachód kpi sobie z islamu, karykaturyzuje go, świadomie obraża Proroka Mahometa. Wodą na ich młyn są milionowe nakłady najnowszego, „pozamachowego” numeru „Charlie Hebdo”, przynoszącego na pierwszej stronie „portret” proroka… Al.Kaida prowadzi, trzeba przyznać zręczną, grę zmierzającą do zradykalizowania zarówno muzułmańskiej diaspory w krajach Zachodu, jak i mas ludowych krajów „islamskich”… Oby na ogół niestety za mało „spostrzegawczy” czołowi mężowie stanu świata zachodniego do końca to zrozumieli i wspólnie z (niestety czasem nie dość konsultowanymi) specami od wojny psychologicznej opracowali wreszcie mądry plan riposty. Wszak pilnie trzeba znaleźć właściwą metodę kontrolowania propagandy zmierzającej do przekształcenia setek milionów wyznawców islamu w „wojujących” wrogów Zachodu i – co dla mnie tak istotne – w wojujących wrogów chrystianizmu. Wszak, jak tak dalej pójdzie, umiarkowane rządy krajów muzułmańskich runą, wyparte przez ultrasów, wyparte przez „zbuntowane ulice”. Ale jak mawiał mój Dyrektor, opiekun i przyjaciel Jan Nowak, przeszłość nas uczy, że nie można „nadmiernie” liczyć na inteligencję wielkich tego świata!!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.