Dzienniki Morawskiego (18)244 min czytania

()

2015-02-17

Błędem jest nie doceniać mocy resentymentów! Resentymentów mocno zakorzenionych w tym co jeden z mych przyjaciół określał mianem: „historycznej podświadomości narodów”. Rzecz jasna, że chińskie społeczeństwo jest pod wielce pozytywnym wrażeniem faktu, że Chiny najwyraźniej teraz „biorą odwet” za kilka wieków „poniżania ich, za aneksje ziem cesarstwa dokonane np. przez carską Rosję, za długotrwałe wdzieranie się na teren Chin mocarstw zachodu, na nierównoprawne traktaty, za – o tak symbolicznie mocnej wymowie – rabunek Pałacu Letniego!!! Chińskie społeczeństwo jest dziś niesamowicie dumne z faktu, że Chiny urastają teraz do rangi pierwszej potęgi świata!!! Jak wiadomo, stosunki Chin z innymi mocarstwami Azji układają się bardzo różnie!! Ale rzuca się w oczy, że w całym tym kontynencie znajduje mocny oddźwięk stare hasło, niegdyś japońskie: AZJA DLA AZJATÓW!! Warto też podkreślić, że wpływy Chin w Azji stale się potęgują… Oddziaływanie polityczne Chin po cichu wzrasta m.in. gdy chodzi o kraje azjatyckie położone na obrzeżach Rosji. Ostatnio odnotowano działania chińskiej dyplomacji i chińskich misji handlowych w Afganistanie i w Pakistanie!! Jedno też jasne. Wystarczy spojrzeć na mapę, by dostrzec, iż Syberia to naturalny „Lebensraum” Chin…

Ale gdy mowa o resentymentach na historycznym podłożu, to jasne, iż żywi je świat muzułmański, świadom ogromu swej przedwiekowej potęgi i pełen pretensji do Zachodu!! (który ponoć, zdaniem tych czy innych, m.in. saudyjskich bogaczy – islamem i jego kulturą oraz zwyczajami pogardza!). Niedawne zamachy terrorystyczne np. we Francji czy w Danii wywołują w masach europejskich niechęć do wyznawców islamu. Zdarzają się wypadki umieszczania obraźliwych napisów na meczetach. Społeczności muzułmańskie, tak liczne w Niemczech, Francji, Belgii itd., bywają przedmiotem agresji np., lecz nie tylko werbalnych. W wyniku tego muzułmanie krajów Zachodu (i w pierwszym rzędzie ich młodzież) coraz to wyraźniej sympatyzują z ultrasami islamu. Spora (?) część owej muzułmańskiej młodzieży marzy o „świętej wojnie”. Czcią otacza pamięć o „poległych” (np. we Francji) terrorystach. Owi młodzi coraz to liczniej udają się do Syrii… Uznane za „operacyjnie zdolne” jednostki przechodzą specjalne szkolenie. Zdrowy rozsądek nakazuje przewidywać, że służby specjalne „Kalifatu Iraku i Lewantu” planują poważne operacje terrorystyczne np. w oparciu o użycie dronów. Operacje mogące „wstrząsnąć”??? krajami Zachodu!!!

Jedno jasne. W masach muzułmańskich świata prestiż odnoszącego jednak coraz to nowe sukcesy Kalifatu stale wzrasta. Niewątpliwie niektóre kraje bliskiego wschodu są coraz to mocniej „podminowywane” przez fanatyczny, antyzachodni Islam!!! Podobnie jak do tego doszło w Jemenie, tak i w innych krajach można spodziewać się niespodzianek! Do tego Boko Haram, skrajny i krwawy islamista, ponoć  zagraża Nigerii oraz także Kamerunowi, Nigrowi i republice Czadu.

Walka ze skrajnym Islamem wymaga PILNEGO UŻYCIA LĄDOWYCH SIŁ SZYBKIEJ INTERWENCJI. Opinie publiczne i pewne sfery polityczne, które są „ciemne jak tabaka w rogu”, odnoszą się niechętnie do wysyłania na blisko-wschodnie czy afrykańskie fronty regularnych wojsk ich państw, państw Zachodu!!! Tak więc dziś pilnie potrzebnym jest OCHOTNICZY LEGION SZYBKIEJ INTERWENCJI – duża jednostka na wzór znakomitej francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Ów legion, którego projekt powołania do życia już przed laty wysuwał Rafał GAN GANOWICZ, mój kolega z paryskiego biura RWE, były kondotier, bohaterski uczestnik walk z „czerwonymi” w Jemenie w 1967 r. (oddział Gan-Ganowicza doprowadził m.in. do zestrzelenia podczas misji bojowej rosyjskiego samolotu pilotowanego przez płk. Kozłowa – dowódcę zespołu radzieckich doradców… Dokumenty znalezione przy Kozłowie, np. wykaz wojskowych rosyjskich w Jemenie, jasno wykazały wielce aktywne wspieranie rebelii przez ZSRR).

Ja, praprawnuk Jana Henryka Dąbrowskiego, wychowany w tradycji jego legionów, ja który skądinąd w dzieciństwie tyle razy słyszałem pieśń: LEGIONY TO RYCERSKA NUTA, uważam, że od nas od Polaków winna wyjść inicjatywa powołania do życia OCHOTNICZEGO EUROPEJSKIEGO LEGIONU SZYBKIEJ INTERWENCJI. Apeluję do mego przyjaciela Marcina Libickiego i do jego synów o przekonanie do tego projektu polskich senatorów, posłów i europosłów… Pokornie kieruję ten tekst do kancelarii tak mądrego Prezydenta RP, jak uważam, jednego z najinteligentniejszych w Europie szefów państw. Apeluję też rzecz jasna o zainteresowanie się tym projektem do mych kolegów z RWE i ogólnie do mych przyjaciół dziennikarzy!! Do członków tak mi drogiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Z kolei dodam, że będąc od roku 1977 kawalerem honoru i dewocji Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego Zwanego Rodyjskim i Maltańskim, wierny historii i tradycjom naszego Zakonu – jestem dogłębnie poruszony mordami obecnie godzącymi w chrześcijan, mordami dokonywanymi w imię fanatycznego Islamu!! Wczoraj boleśnie odczułem wiadomość o okrutnym zamordowaniu w Libii przez zwolenników Islamskiego Kalifatu 21 egipskich Koptów, 21 egipskich chrześcijan!! Poprzednio już dotarły do mnie liczne wieści np. o gnębieniu w Syrii przez fanatyków Islamu jakże mi drogich wyznawców obrządku melchickiego (mój zięć i moje wnuczki są owego obrządku!!!) Gdybym był młodszy (niestety jestem w 86-tym roku życia), byłbym wolontariuszem do służby szpitalniczej i do opieki nad owymi chrześcijanami, dziś tak prześladowanymi!!!

Tyle na dziś o tej sprawie.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.