2015-01-09
W chwili gdy piszę te słowa wiadomo, że krwawy zamach na redakcję Charlie Hebdo byłem dziełem dwóch braci, dwóch „samotnych wilków” dżihadu… Ale nie można wykluczać, że za jakiś czas w tych czy innych stolicach Zachodu nastąpią „spotęgowane i fachowo zaplanowane” powtórki zamachu, który miał miejsce 11 września 2001 roku w Nowym Jorku… Jak słychać, internetowa propaganda dżihadystowska zapowiada, że bojownicy Islamu położą niezadługo „niewiernych” na łopatki. Jak stale piszę, przy mocy tych lub innych współczesnych środków masowego rażenia, takie ataki terrorystyczne mogą narobić kolosalnych szkód, wywołać spory zamęt, np. godząc w „najwyższe urzędy” tego czy innego kraju… Jedno pewne. Trzeba się na taką ewentualność przygotować, wyposażyć się w odpowiednie schrony, odpowiednio „zabezpieczyć” organy kierownicze państw… Mam powody do przypuszczania, że problem ten dobrze rozumieją eksperci Pentagonu. Tak, trzeba brać bardzo na serio dziś duże potencjalne zagrożenie. Wszak jasne, iż terroryzm to szczególnie groźna współczesna forma wojny. A to także dlatego, że fanatyczni islamiści dysponują sporą ilością kandydatów do funkcji kamikadze… (przed laty nie dostrzeżono w porę, że niesamowicie groźną może być broń pancerna Hitlera, wiadomo co z tego wynikło).
Jak na razie trzeba też się liczyć z takimi czy innymi „ inicjatywami terrorystycznymi samotnych wilków dżihadu”. Wśród muzułmańskiej diaspory krajów Zachodu, jednak dość liczni są poddani działaniom wiadomej propagandy internetowej wyznawcy krwawej wersji islamu – fanatycy… I oni, jak teraz jasne, mogą dokonywać krwawych ataków terrorystycznych… W ich szeregach zapewne znajdują się jednostki odpowiednio np. w Syrii doszkolone. Tamtejsi „ byli kombatanci” stanowią ponoć we Francji grupę stanowiącą kilkaset osób (???) Jedno niewykluczone – wśród tutejszych dżihadystów mogą znajdywać się ludzie „technicznie bardzo sprawni”, zdolni np. skonstruować bomby o dużej mocy!
Całokształt zagrożenia terrorystycznego zaczyna wytwarzać pewną „psychozę lęku”. Np wczoraj pewna pani tłumaczyła, że chyba jednak do Poznania nie poleci samolotem, wszak samolot może łatwo paść ofiarą terrorysty kamikadze. Uda się więc do kraju z Paryża pociągiem, z przesiadką w Berlinie! Jeśli taka „psychoza lęku” będzie się potęgować, może to mieć fatalne skutki ekonomiczne dla kompanii lotniczych…
W chwili, gdy w ten piątek o godzinie13.00 kończę pisać ten dzisiejszy dziennik, w miejscowości położonej o 40 km o Paryża siły policyjne oblegają budynek w którym schronili się dwaj bracia dżihadyści, autorzy przedwczorajszego zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”… Środki masowego przekazu informują na bieżąco o przebiegu tego „oblężenia”. Ja teraz mogę tylko dodać, że jedna z mych sąsiadek jest zdania, że dla terrorystów trzeba przywrócić karę śmierci, bo inaczej otoczeni „kultem” przez innych dżihadystów będą „paradować”??? w więzieniu… Odpowiadam jej, że fanatycy Islamu śmierci się nie boją…
Kończąc dodam, że zdaniem niektórych specjalistów należy się teraz spodziewać „całej serii” akcji terrorystycznych tutejszych czy nawet ogólnie europejskich dżihadystów”. Zresztą, jak donoszą środki masowego przekazu, to się już w pewnej mierze ostatnio w okolicach Paryża zaczęło…
