2015-03-13
27 marca ma mieć w Poznaniu, w cieszącej się „w kraju i zagranicą tak wielkim prestiżem” Bibliotece Raczyńskich prezentacja pierwszego tomu mych dzienników!! Ale dla mnie jeszcze większe znaczenie ma inne też na tenże dzień zapowiedziane wydarzenie!!!
Moi czytelnicy wiedzą jak dogłębnie poruszony jestem ponurym losem chrześcijan Lewantu i ogólnie krajów muzułmańskich! Jak bardzo mnie oburza słabość reakcji na ten dramat – fakt, że my, wyznawcy Chrystusa w świecie zachodnim chętnie tracimy wiele czasu na spieranie się na różne tematy, lecz nie potrafimy zmobilizować się, by ratować naszych prześladowanych współwyznawców!!! A przecież chyba jasne, iż ratowanie zagrożonych śmiercią czy poniewierką winno mieć ABSOLUTNY PRIORYTET!!!
Tak więc wyrażam najwyższą radość, że Laurent Fabius – francuski minister spraw zagranicznych zapowiedział, iż właśnie na piątek 27 marca zwoła specjalne, wielkiej wagi posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, dotyczące prześladowań chrześcijan Lewantu!! Osobiście będzie tej naradzie przewodniczył… Chodzi o to, by raz jeszcze i z najwyższą mocą potępić zbrodnie „dżihadystów” i być może „otworzyć drogę” ku nowym energicznym (mam nadzieję) posunięciom, zmierzającym do „ostatecznego, militarnego położenia kresu tym zbrodniom i potęgującemu się zagrożeniu, jakie stanowi rozwój „Daechu”.
Odnotuję, iż przyjezdna młoda polska inteligentka stwierdza: „ W wypowiedziach większości polskich kapłanów dominują jedynie problemy takie jak gender i in vitro ! A dla nastolatków, nie wiadomo po co, wyświetla się niekiedy filmy o egzorcyzmie!! O winnej poruszać sumienie świata niesamowitej zbrodni, jakiej ofiarą padają chrześcijanie prześladowani i mordowani przez dżihadystów, wspomina się tylko od czasu do czasu…”
A z kolei polski student jest zdania, że sporo młodych Polaków lepiej od starszych pokoleń, zorientowanych w tym, co się dzieje w świecie porusza – ów np. bliskowschodni holokaust wyznawców Chrystusa. Dodaje on, że młodych przeraża to, że świat katolicki – i w tym polski katolicyzm – nie „zmobilizował się” w obronie wypędzanych z ich domów, mordowanych i czasem „krzyżowanych” chrześcijan… Jest zdania, że wagę i wydźwięk w „młodej opinii publicznej tej tak poruszającej sprawy, lepiej rozumieją trzymające rękę na pulsie nastrojów i ich ewolucji pewne wysoko stojące intelektualnie nasze zakony, no i środowiska uniwersyteckie UKSW i KUL-u… To ratuje sytuację, zmniejsza szkodliwe wrażenie o braku solidarności”.
W odpowiedzi na takie dictum , informuję mego rozmówcę, że nasz Szpitalniczy i Rycerski Zakon zwany Maltańskim – jak to podkreślił nasz Wielki Mistrz Fra Matthew Festing – jest w swym wymiarze międzynarodowym i za pomocą Malteser International bardzo czynny, gdy chodzi o pilną pomoc np., lecz nie tylko – dla prześladowanych (przez islamskich fanatyków) w Syrii i Iraku. Nasze długowiekowe tradycje szpitalnicze, nasze także wielowiekowe związki z Lewantem, dalej: fakt, że jesteśmy „neutralni i suwerenni”, wreszcie sięgające setki lat w tył doświadczenia naszej dyplomacji – zapewne pozwalają nam nawet w niezwykle trudnych sytuacjach próbować drogą negocjacji ratować ludzkie życia (co się nam w historii niekiedy udawało). Ale co najważniejsze: że nasz Zakon w krajach, w których rozgrywa się ten NIESAMOWITY DRAMAT, stara się BYĆ OBECNY i tym samym udowadniać naszym prześladowanym i nieraz krzyżowanym!!! współwyznawcom, że nie są sami, że ich nie opuszczono i nie odpisano na straty!! Jak słychać, są oni za to naszemu Zakonowi wielce wdzięczni!
