2015-01-14
Wczoraj przemawiając w Zgromadzeniu Narodowym premier Manuel Valls mocno stwierdził : „La France est en guerre contre l’islamisme radical”! („Francja jest w wojnie z islamizmem radykalnym”)!!! A więc jasne, iż francuskie władze jasno dostrzegają ogrom czających się za rogiem nowych, potencjalnych zagrożeń…
Pozytywne wrażenie robi fakt, że 12 lutego ma odbyć się szczyt Unii Europejskiej dotyczący terroryzmu! Tak, Donald Tusk po zeszłotygodniowych krwawych wydarzeniach paryskich z miejsca nadał taki charakter owemu nadchodzącemu szczytowi! Z wypowiedzi tego przewodniczącego Rady Europejskiej wynikało, że trzeba pilnie znaleźć odpowiedź Unii na groźne terrorystyczne wyzwanie. Wszak, jak ostrzegają tradycyjnie świetnie zorientowane w problematyce arabskiej brytyjskie służby (np. szef słynnego MI5 czyli Military Intelligence Service, Section 5) można się spodziewać nowych krwawych, niosących wielką liczbę ofiar, wymierzonych w Europę Zachodnią zamachów terrorystycznych…
Jedno pewne, Europa winna wspólnym, unijnym wysiłkiem „zrobić porządek” na Bliskim Wschodzie, także w Libii itd. A do tego potrzebne są elitarne lądowe wojska… (wysunięty przed laty przez Rafała Gan-Ganowicza, a przeze mnie podjęty pomysł OCHOTNICZEGO EUROPEJSKIEGO LEGIONU SZYBKIEJ INTERWENCJI, wzorowanego na tak sprawnej Francuskiej Legii Cudzoziemskiej, budzi teraz jak się dowiaduję zainteresowanie w poważnych i bardzo wpływowych kręgach europejskich federalistów )…
Skądinąd oczywiste, że służby specjalne wszystkich państw Unii winny teraz jeszcze zacieśnić „antyterrorystyczną współpracę…”
Z kolei muszę teraz zwrócić uwagę na inny problem… Krwawe paryskie zajścia zeszłego tygodnia wywołały tu jednak pewną falę anty-muzułmańskich reakcji. A to mimo faktu, że rektor meczetu Paryża i inne muzułmańskie osobistości mocno potępiły zbrodnie terrorystówl… Jak skądinąd wiemy, już na początku bieżącego miesiąca w wielu miastach Niemiec miały miejsce tym razem dość znaczne manifestacje wrogości do wyznawców islamu… Wszystko to potęguje napięcia: może oddziaływać na młodzież muzułmańskiej diaspory, skłaniać tych lub innych do „pokazywania zębów”, do terrorystycznych akcji… Dlatego tak istotnym jest to, by nie potępiać w czambuł wszystkich muzułmanów, by umacniać dialog z rozsądnymi wyznawani islamu.
Inne, istotne zagadnienie, to problem pojawiających się w internecie tekstów mogących być uznanymi za skandaliczną apologię terroryzmu. Np. polemista i komik, głośny antysemita Dieudonne M’Bala M’Bala postawiony został w stan oskarżenia, a to ponieważ na swym Facebooku napisał: „Je ne sens Charlie Coulibaly” – „Czuję się jak Charlie Coulibaly” (Amedy Coulibaly to ten dżihadysta, który jest odpowiedzialny za śmierć w zeszły piątek 4 Żydów )… Zatrzymanie Dieudonne’go odbija się tu mocnych echem, robi sporo szumu… No i rzecz jasna wywołuje jego złość zwolenników, być może jednak dość licznych w sferze arabskiej i afrykańskiej diaspory.
