Dzienniki Morawskiego (18)244 min czytania

()

2015-02-10

Jutro, czyli 11 lutego nasz Rycerski i Szpitalniczy Zakon zwany Maltańskim weźmie udział w obchodach (już dwudziestych trzecich z rzędu!) ustalonego przez Jana Pawła II DNIA CHOREGO!!! Aleksander TARNOWSKI, prezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich wystosował z tej, tak dla nas „maltańczyków” istotnej okazji, dużej wagi list!! Mocno uwydatnił on, iż to dzień NASZYCH podopiecznych – chorych!! Jasno wskazał na historycznej wagi fakt!! Fakt, że w XXI wieku UZUPEŁNIAJĄC SŁUŻBĘ ZDROWIA KONTYNUUJEMY TO, CO ZAKON MALTAŃSKI ROBIŁ JAKO PIERWSZY!! Tak, Zakon nasz i to należy pamiętać, odegrał swego czasu w tej dziedzinie niewątpliwie NOWATORSKĄ ROLĘ.

Co też ważne, jak to podkreślił prezydent Tarnowski: tworzymy godne otoczenie chorego i niezwykle potrzebny (dodam: także i psychicznie tak istotny) obszar kontaktu z Bogiem… Prezydent wskazał także na to, że ta nasza blisko 1000-letnia misja ma nadal, ma i w dzisiejszych czasach, OGROMNY SENS!!!

W moim odczuciu właśnie te rycerskie i ofiarne postawy naszego Zakonu trafiają do serc wielu współczesnych młodych! Chodzi tu też o reakcję na falę „cwaniactwa”, na cyniczne podejście do bliźnich, na obojętność na los drugiego, na tak w mym pojęciu groźny w skutkach kult egocentryzmu… W rozmowach z młodymi uderza mnie ich tak charakterystyczne poszukiwanie postaw wspólnotowych, no i pewnej rycerskości „w życiu codziennym”, w tym aktywnej przyjaźni i wyrozumiałości… Wyczuwam, że wielu młodych ma po uszy rozrób, potępieńczych sporów, manii szastania donosami i obelgami…

Nieraz trafiają teraz do mnie pytania młodych, dotyczące naszego Zakonu i właśnie jego „braterstwa”, także braterstwa z chorymi i jego autentycznie rycerskich postaw… Tak, wyraźnie wyczuwam coraz to mocniej nurtujące wśród młodzieży nowe prądy, chęć aktywnej, a nie gołosłownej miłości bliźniego, pęd do budowania aktywnych, zwartych, wysoce solidarnych postaw społecznych… Jeden z mych młodych rozmówców dwukrotnie przytoczył mi słowa papieża Franciszka z których wynikało, że „ Kościołowi dziś najbardziej potrzebna jest zdolność do leczenia ran i rozgrzewania serc wiernych…”. Ogólnie biorąc uderza mnie, jak wielce wypowiedzi papieża Franciszka trafiają młodym do przekonania! Ale teraz chcę mocno podkreślić rzucający się w oczy WZROST (głównie wśród młodych) PRESTIŻU ZAKONU MALTAŃSKIEGO!! Nie ma co tego negować: niegdyś ci lub inni widzieli w ZPKM coś w rodzaju nieco snobistycznego klubu towarzyskiego również (!) zajmującego się niepełnosprawnymi! Teraz obraz ZPKM jest zupełnie inny!! Pewien student stwierdza, iż jest pod wrażeniem tak różnorakich i bardzo konkretnych „działań maltańskich”, działań takich, jak maltańskie centra pomocy niepełnosprawnym i ich rodzinom, maltańskie szpitale i przychodnie, jak maltańska służba medyczna, akcje pomocy dla rannych na Ukrainie itd., itd… Ale ponoć szczególnie duże wrażenie robi „styl zachowania” maltańskich „kawalerów”, wolontariuszy i ratowników… Styl  specyficznie „rycerski i braterski”, tym samym odpowiadający na współczesne młodzieżowe zamówienie społeczne… (jeden z mych przypadkowych rozmówców, 22-letni warszawianin jasno wyraża taki pogląd…).

Ze swej strony podkreślę moje mocne przekonanie, iż teraz ZPKM stał się niezwykle istotnym współczynnikiem, gdy chodzi o oddziaływanie na tę spragnioną „dynamicznej, braterskiej rycerskości” młodzież… Tym samym ma wielce pozytywny, „liczący się”, wkład w życie naszego Kościoła w obecnych tak trudnych czasach.

Kończąc podkreślę dużą rolę naszych kapelanów, którzy (jak to czynił we Francji tak zawsze serdeczny i tak dbały o nasze postawy Infułat Witold Kiedrowski, wydatnie wspomagany przez księdza Leona Brzezinę) otaczają nas odpowiednią, braterską opieką duchową, i – jeśli to tak mogę to określić – podtrzymują nasze morale i nasz „esprit de corps”!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.