2015-07-25
Mnie, starego Paryżanina, od dziesiątków lat polskiego korespondenta w stolicy Francji, bardzo ucieszyła wiadomość, iż Opolanka, Barbara Spolniak, kręci film o urodzonym w Łące Prudnickiej generale Dietrichu von Choltitz – ostatnim niemieckim komendancie Paryża, o człowieku, który odważył się nie wykonać obłędnego rozkazu Hitlera – nie spalił i nie zniszczył tego tak pięknego miasta. Jak sobie przypominam, w późnych latach 1950. ówczesny attaché kulturalny paryskiej ambasady Republiki Federalnej Niemiec, von Tieschovitz (?), mawiał, że von Choltitz nie wykonując szaleńczego polecenia, wielce się swej ojczyźnie przysłużył, ułatwił powojenne pojednanie i zbliżenie Francja-Niemcy. Wszak dewastacja Paryża, wszak ten będący wynikiem jakiegoś obłędu pomysł Hitlera bez wątpienia zostawiłby ponury ślad na stosunkach niemiecko-francuskich i byłby ciosem w ogólnoeuropejską kulturę. Tak więc na szczęście Paryża nie spotkał los, jaki Hitler zgotował Warszawie!
Myślę ,że istotne też, by ustalić śląskie (polskie ????) korzenie rodu Choltitz, oraz także, jaki był los rodziny Generała von Choltitz. Wszak Hitler mógł się mścić na rodzinie tego nieposłusznego mu generała?!
Gdy chodzi o rodziny niemieckie pochodzenia polskiego, to na szczególną uwagę zasługuje Josef Wilhelm Alexander Raczynski (1914 Drezno-1999 St. Petersburg) – potomek zniemczonej gałęzi tego wielkiego polskiego rodu! Z wykształcenia historyk sztuki, któremu udało się zostać na początku okupacji niemieckiej komisarycznym dyrektorem słynnej Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu i ukryć, jak się zdaje przeznaczone przez hitlerowców na spalenie, książki polskojęzyczne!! Później przyczynił się do przewiezienia zbiorów tej instytucji do Obrzycka, gdzie bezpiecznie przetrwały pożar Biblioteki w pierwszych tygodniach 1945 roku! Józef Raczyński pod koniec wojny był ponoć przesłuchiwany i podejrzewany przez Gestapo o działalność niezgodną z linią hitlerowskiego Reichu. Całe życie utrzymywał przyjazne stosunki z Polakami, w czasie okupacji w miarę możliwości im pomagał. Co też ważne, do śmierci podtrzymywał rodzinne stosunki z polską gałęzią hr. Raczyńskich, i polską Fundacją tegoż rodu!
