Dzienniki Morawskiego (21)235 min czytania

()

2015-07-22

Mój wczorajszy dziennik z miejsca wywołał z miejsca kilka (!) reakcji. Zacznę od pytania czytelnika dotyczącego „sprawy pani Rozwadowskiej”! Na początku uderzę się w piersi! Przez nieuwagę do mego wczorajszego tekstu wkradł się błąd! Otóż szło nie o kogoś co przybył do Francji, lecz o zasłużoną i elegancką polską damę z Paryża, która udała się z wizytą do PRL (nie wiem jaki miała paszport) i tam została zatrzymana, wytoczono jej proces o szpiegostwo! Ponieważ Tadeusz Parczewski tę damę niekiedy w Paryżu widywał, władze PRL skorzystały z tego procesu, by swą znaną metodą go oczerniać, Wtedy to PRL-owcy sfabrykowali powiedzenie: „słynny Totuś ze sprawy Rozwadowskiej”! Odpowiadając czytelnikowi przyznam, że tylko tyle o tej, przed dziesiątkami lat dość głośnej sprawie pamiętam…

Inna czytelniczka zabierająca głos w sprawie mego wczorajszego dziennika, to mecenas Hania Stypułkowska, córka jednego z czołowych działaczy emigracji politycznej, założyciela „Polonia Book Fund” Andrzeja Stypułkowskiego, a wnuczka Zbigniewa Stypułkowskiego, który w słynnym „Procesie Szesnastu” w Moskwie (czerwiec 1945 r.) ponoć jako jedyny „nie przyznał się nawet formalnie do winy”, później autora tłumaczonej na szereg języków słynnej książki pt.: „Zaproszenie do Moskwy”. Zbigniew Stypułkowski odegrał znaczną rolę na emigracji, jako jeden z przywódców Stronnictwa Narodowego, oraz jako przedstawiciel Egzekutywy Zjednoczenia Narodowego w Waszyngtonie. Babką Hani była Aleksandra Stypułkowska, ta szczególnie znienawidzona przez władze PRL i tak przez nie różnymi metodami  atakowana – świetna komentatorka RWE.

Ale do rzeczy. Hania Stypułkowska w związku w mym wczorajszym dziennikiem stwierdza, że mam świętą rację przypominając tego, tak zasłużonego w walce o Wolną Polskę Totusia Parczewskiego. Pisze mi ona: „Dobrze znałam Totusia, był on cudownym człowiekiem dowcipnym, kochającym życie i WIELKIM PATRIOTĄ!” Dodaje, że pamięta, jak Totuś wraz z jej ojcem Andrzejem Stypułkowskim – w walce o Wolną Polskę, w propagowaniu wolnego słowa  „organizowali działania w całej Europie”. Kończąc Hania jasno wyraża przekonanie, iż polscy publicyści i historycy winni zająć się takimi kluczowymi postaciami owego emigracyjnego boju, jak jej ojciec Andrzej Stypułkowski i Totuś Parczewski.

Inny czytelnik pisząc do mnie z kraju, jasno stwierdza, że dziś, w okresie przedwyborczym Polacy są zajęci czym innym! Ale być może po wyborach w nowym układzie można będzie cały ten problem poruszyć.

Jeszcze inny czytelnik ( relata refero ) mocno stwierdza, że gdy chodzi o emigrację i nie tylko o emigrację, to historyczna rola polskiej prawicy jest traktowana po macoszemu!! Ale szybko narasta przeciw temu ostra reakcja! Wielu młodych historyków wyłamuje się z post –PRL-owskiego zakłamania! Na katolickim UKSW już wiele w tej dziedzinie dokonano. Ważne, by rząd, który powstanie po wyborach, zrozumiał wagę rzetelnego nauczania narodowych dziejów, mocno poparł tych, co walczą o ich prawdziwy obraz!! Fakt, że dotąd nie wydano złożonych, w Bibliotece Polskiej w Paryżu raportów ambasadora Morawskiego to skandal natury politycznej. Podobnie jak przemilczanie roli Tadeusza Parczewskiego w działaniach emigracji! Wszystko to wiąże się z celowym przemilczaniem roli (emigracyjnej) prawicy! Tyle – zaznaczam to mocno – ów czytelnik!

Od siebie wyjaśnię jedno: jest prawdą, że pewne koła uważały mego ojca za człowieka prawicy! Ale on sam zawsze mocno podkreślał, że jest dyplomatą walczącym o Wolna Polskę, że nie jest związany z żadnym stronnictwem! I ja, starając się rodakom przekazywać jak najwięcej, ważnych w mym pojęciu, informacji, STARAM SIĘ BEZSTRONNIE I BEZPARTYJNIE służyć sprawie polskiej!

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.