2015-07-24
Jeden z mych czytelników nawiązuje do mego dziennika z 22 lipca br. Jest zdania, że „długoletnia wroga przedwrześniowej Polsce »łopatologia« partyjnej propagandy, siłą rzeczy zostawiła spore ślady w sposobie myślenia naszego społeczeństwa i nawet na postawach pewnej liczby historyków uformowanych w PRL-u…” Dodaje, że jakiś student zapytał go kiedyś, czy to prawda, że przed 1939 rokiem obszarnicy stosowali wobec złapanych kłusowników oraz wobec „polnych złodziejaszków” karę chłosty, oraz – do kiedy w Polsce obowiązywał ius prima noctis ? Co do historyków, to ten nauczyciel uniwersytecki jest zdania, że zbyt wielu spośród nich przesadnie kładzie nacisk na wyzysk społeczny w II RP, a są nawet tacy, którzy raczej pozytywnie oceniają środowisko członków KPP, a przecież ta partia, którą co prawda Stalin wymordował, była jednak od 1928 roku (?) tylko agenturą imperializmu ZSRR! Ów czytelnik dodaje, że gdy chodzi o polską emigrację polityczną, to oczywiście pewna liczna naszych historyków w pierwszym rzędzie interesuje się tymi ośrodkami, które stawiały na dialog z partyjnymi rewizjonistami. Jak ponoć mawia pewien profesor, zawodowi antykomuniści z nożem zębach oraz emigracyjni, nie rozumiejący nowych czasów spadkobiercy „stronnictw, władz, legalizmów i układów przedwrześniowych” nikogo nie interesują. Nie można się w takiej sytuacji dziwić, że nikt nie opublikował „tajnych raportów” Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego. Ale jest rzeczą oczywistą, że mający obecnie wiatr w żaglach już wyzwoleni z PRL-owskich i post PRL-owskich przesądów nasi historycy lada rok te zapewne rewelacyjne dokumenty opracują i wydadzą! Kończąc, ów czytelnik dodał: „Nareszcie zaczyna się u nas rozumieć, że historyk nie może w imię swych sympatii politycznych, pewnych (np. wywodzących się ze sfer prawicowych) dokumentów pomijać, że takie postępowanie, to godzący w prawdę historyczną spadek po PRL-u!
Z kolei odnotuję, że walczący od lat o podtrzymanie pamięci o i tradycji dawnego MSZ Władysław Szeląg – prezes Towarzystwa Historycznego imienia Szembeków, organizuje 24 września 2015 roku, z okazji 70. rocznicy zgonu wiceministra Jana Szembeka w Domu Kultury Sokół w Trzebini koło Krakowa konferencję pt.: „Dyplomacja europejska i teki Jana hr. Szembeka”. Ma tam też być mowa o mym ojcu. Dokładne dane dotyczące tej konferencji poda we właściwym czasie w specjalnym komunikacie.
Z kolei odnotuję, że jeden z mych krajowych krewnych donosi mi, iż w Polsce wiele się mówi o tym, że dotacje z Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki nie są przyznawane na badania istotne właśnie z narodowego punktu widzenia! Głośno np. o tym, że odmówiono dotacji na wysokiej klasy i historycznie oraz politycznie ważną pracę naukową, dotyczącą relacji między PZPR a Służbą Bezpieczeństwa!
