2015-06-08
Według poufnych informacji jakie docierają z Rzymu, wizyta papieża Franciszka w Sarajewie (zwanym „Jerozolimą Europy”, ponieważ tam obok siebie stoją kościoły, synagogi i meczety) – miała szczególne znaczenie! Papież oświadczył tam, iż cieszy się, iż mógł przybyć do tego miasta, które tak wiele ucierpiało z powodu krwawych konfliktów, a teraz stało się miejscem dialogu i pokojowego współistnienia, oraz jasno wskazał na wagę umacniania braterskich stosunków między chrześcijanami, muzułmanami i wyznawcami judaizmu. Apelował o przeciwstawienie się barbarzyńcom, którzy chcieliby z wszelkich różnic uczynić okazję i pretekst do coraz to bardziej brutalnej przemocy! Papież mówił tam także o tym, że teraźniejsze konflikty zbrojne stanowią jakby coś w rodzaju trzeciej wojny światowej prowadzonej „w kawałkach”. Zaznaczył, że są ludzie którzy CELOWO podsycają konflikty różnych kultur i cywilizacji.
Z wieści, które do mnie docierają, w Watykanie pewni wysoko wykształceni „doradcy” (wśród nich, lecz nie tylko, zawsze czujni, umiejący patrzeć w przód i dostrzegać zagrożenia, Jezuici), z zaniepokojeniem obserwują narastającą falę islamskiego fanatyzmu, dysponującego dziś sporymi częściami Syrii i Iraku, oraz ogromnymi środkami finansowymi pozwalającymi im dzięki pozbawionym skrupułów handlarzom – nabyć groźne bronie i środki masowego rażenia. Do tego, zdaniem poważnych obserwatorów internetowa propaganda dżihadu i terroryzmu – coraz to częściej trafia do nieraz pełnej pretensji i resentymentów młodzieży wspólnot muzułmańskich krajów Zachodu. Wśród tej młodzieży modna jest teoria, iż terroryzm z czasem Zachód „położy na kolana”, że terroryzm to nowa i bardzo skuteczna forma boju z „wrogami islamu”.
Papież Franciszek i sterowana przezeń dyplomacja watykańska uzyskała poważny sukces w dziedzinie rozładowania „kubańskich” napięć! Teraz z kolei „na watykańskim warsztacie dyplomatycznym” jest sprawa ukraińska, ten bolesny konflikt dzielący wyznawców Chrystusa! W środę papież Franciszek (już po raz drugi) przyjmie prezydenta Rosji Władimira Putina. Jest chyba jasne, że dramat ukraiński będzie przedmiotem rozmowy. Trzeba wiedzieć, że papież Franciszek, zapewne między innymi dzięki Jezuitom, dobrze zna skomplikowany problem ukraińskich zatargów, ostrych podziałów i ingerencji Moskwy. Jak słychać, nie od dziś w Watykanie eksperci uważają, iż kościoły prawosławne, oraz unici i katolicy – winni dołożyć starań, by znaleźć kompromisowe wyjście z tego ponurego zatargu, godzącego w dialog katolicyzmu z prawosławiem oraz tak kosztownego i szkodliwego dla całej Europy.
Ale teraz powrócę jeszcze do narastającego zagrożenia, jakie stanowi dżihad. Myślę, że są w Watykanie ludzie, których poruszają dość jednak słabe reakcje tych czy innych katolickich społeczności na dramat chrześcijan Bliskiego Wschodu, na likwidowanie odwiecznych wspólnot, wypadki ukrzyżowania (co przecież winno chyba mieć mocny, symboliczny wydźwięk). Istotne także, iż rzeczoznawcy zdają sobie sprawę z faktu, że dżihadyści i ich „piąte kolumny” – mogą w niedalekiej przyszłości dokonać niezwykle groźnych (być może nawet nuklearnych) zamachów terrorystycznych oraz np. zaplanować niebezpieczny cyberatak! Trzeba wiedzieć, że wśród sympatyków dżihadu coraz częściej zdarzają się teraz informatycy, czy studenci informatyki, zapewne także studenci fizyki i fizyki atomowej itd., itd.
