2015-05-26
Wpływowy dziennik „Le Monde” w swym numerze z 26 maja br. przynosi duży artykuł Alain’a Sallesa Pt.: „LA REVANCHE DES CONSERVATEURS POLONAIS”. Podtytuły m.in. głoszą: 1) Wybór Andrzeja Dudy otwiera okres kohabitacji rządu z opozycją; 2 ) Wielkie supermarkety, w tym francuskie, są oskarżane o robienie konkurencji drobnym kupcom.
Salles wyraża opinie, iż Jarosław Kaczyński „ustąpił miejsca” Dudzie, bo zdawało mu się, że biorąc pod uwagę popularność Bronisława Komorowskiego sprawa wyboru prezydenta, jest z góry dla PiS-u przegrana. Ale Duda potrafił dobrze poprowadzić swą kampanię wyborczą, stworzyć nowy wizerunek PiS-u, „trafić do młodych”, zabierać głos w tonacji umiarkowanej. W swej wypowiedzi Alain Salles podkreśla także, że w swej kampanii Duda kładł szczególny nacisk na konieczność „wzięcia się” za wielkie zagraniczne firmy, które nie płacą podatków i za banki cudzoziemskie rozwijające swą działalność w Polsce. Salles zaznacza, iż wszystko to przypomina program ultrakonserwatysty Wiktora Orbana na Węgrzech. Tyle w wielkim skrócie o tym ciekawym artykule.
Z kolei jeden z mych czytelników, człowiek wybitny i jak wiem z przeszłości, o dużej umiejętności przewidywania, widzi w zwycięstwie Dudy wyraźną zmianę pokoleniową oraz objaw postępującego uwiądu całego obecnego systemu… Podkreśla on też następujące teraz „przesilenie” w Platformie Obywatelskiej. Skądinąd przypomina, iż swego czasu zostawszy prezydentem Lech Kaczyński „zameldował” swemu bratu: ”Panie prezesie, zadanie zostało wykonane!”. Tym razem Duda nie złożył z miejsca podziękowania Jarosławowi Kaczyńskiemu!! Ów czytelnik dowodzi też, że symptomatyczny będzie skład kancelarii nowego prezydenta! To czy zdominują ją „ludzie młodzi i nowi”.
Z kolei co innego! Renia Jakubowska będąca zawsze bystrym i wysokiej klasy obserwatorem informuje mnie, iż wczorajszy wieczór w Radio Café, w klubie imienia Aliny Perth-Grabowskiej, wieczór poświęcony pamięci Władysława Bartoszewskiego, prezesa honorowego naszego Stowarzyszenia – był bardzo udany!!! Maja Komorowska czytała znakomicie dobrane i mogące niekiedy odnosić się do obecnej sytuacji, teksty tego autora. Zebranie sprawnie prowadził Mariusz Kubik. Publiczność (jak zwykle tam) na wysokim poziomie (byli tam m.in.: Andrzej Seweryn, Olgierd Łukaszewicz i rodzina Władysława Szpilmana; także przedstawicielka wrocławskiego „Ossolineum”, gdzie trafi całe archiwum Bartoszewskiego).
