2015-07-02
Dr hab. Aleksander Woźny nawiązuje do mego dziennika z 20 czerwca. Stwierdza, iż węgierski „mur graniczny” to reakcja na nieporadne i spóźnione działania Unii Europejskiej. Sprawa wdzierania się imigrantów do krajów Europy budzi dość powszechny niepokój! Rzecz w tym, że mężowie stanu Unii nie dostrzegli w porę ogromu tego zagrożenia! Chyba nie pamiętają oni historii starożytnego Rzymu!! A wszak dobrze wiadomo, co, przyczyniło się do upadku zachodniego Cesarstwa Rzymskiego! A jeden z mych francuskich przyjaciół, stwierdza, że „ci panowie z Brukseli”, oraz rządy krajów Unii, wiele gadają, ale de facto nic nie robią. A przecież trzeba pilnie wzmocnić ochronę granic krajów Unii, zrobić porządek w Libii (wszak Zachód jest w pewnej mierze odpowiedzialny za panujący tam zamęt), wreszcie – trzeba przy pomocy wojsk lądowych „rozwalić” panoszący się w Iraku i w Syrii, prowadzący z nami wojnę terrorystyczną Kalifat. I to, nim dojdzie nowych zamachów na coraz to większą skalę. A co do płynących na lichych stateczkach z Libii do Lampeduzy uchodźcach, to spora część spośród nich to sfanatyzowani muzułmanie (niektórzy spośród nich wrzucali do morza płynących z nimi na tych stateczkach nielicznych imigrantów chrześcijan!!). Jednym słowem – sporo z tych uchodźców zasili w krajach Zachodu „Piątą Kolumnę” terrorystycznego Kalifatu.
